Epilog z Pamiru

„Stary, jest godzina 2:40 w nocy (po przestawieniu czasu!) a ja dalej czytam Twoją rowerową opowieść z Tadżykistanu. Oczami wyobraźni jestem we Vrang i widzę te dzieciaki pod szkołą. Jak będzie okazja, to na bank odwiedzę Sławę i jej wnuczki. Autentycznie pokochałem Twoją opowieść! Brawo brawo, brawo! I pomyśleć, że „miałeś problem z fotografowaniem ludzi”! To jak przedstawiasz wszystko, jak umiejętnie opowiadasz o najważniejszych czy najciekawszych rzeczach jest bardzo ładne. Gratuluję.”

Czytaj dalej

SAKWA PEŁNA KREDEK #15: Osz: święta góra, niekończący się bazar i wakacje od wakacji

Zanim na dobre zakończymy rowerową wyprawę, ostatnie trzy dni spędzimy w Osz, barwnym kirgiskim mieście, którego współczynnik poradzieckiej azjatyckości wynosi 100%. Jakie czekają tam na nas atrakcje? Powłóczymy się po ogromnym bazarze w poszukiwaniu przypraw i tradycyjnych czapek – kalpaków, zatykając nosy od unoszącego się fetoru gnijącej, surowej baraniny na sprzedaż. Wejdziemy na świętą górę Sułajman-Too, na którą pielgrzymki mają rzekomo zbawienny wpływ na różnorakie schorzenia, w tym bezpłodność. Wreszcie oddamy się błogiemu nicnierobieniu, uspokajając myśli po natłoku wrażeń minionych tygodni. 

Czytaj dalej

Budapeszt niebanalnie – kilka oryginalnych pomysłów na spędzenie czasu w węgierskiej stolicy

Gdy budynek Parlamentu obszedłeś już z każdej strony, a pikantny gulasz węgierski się przejadł… nie, nie wyjeżdżaj jeszcze z Budapesztu! Piękne miasto nad Dunajem zasługuje na więcej Twojego czasu. Byłeś w jaskini wyżłobionej wodami termalnymi, na pchlim targu, czy w pubie w zrujnowanej kamienicy? Jechałeś śmiesznymi wagonikami pierwszej linii metra, albo kolejką zębatą na jedno ze wzgórz? Nie? W takim razie nie znasz drugiej, mniej turystycznej twarzy Budapesztu. Zobacz, jakie jeszcze nietypowe atrakcje oferuje węgierska stolica. 

Czytaj dalej

Turysta z Europy ma worek pieniędzy

Nie wszystkie aspekty podróżowania są pozytywne i kolorowe. Czasem ludzkie cechy, które odczytujemy jako życzliwość, chęć pomocy i zainteresowanie, to zwykle wyrachowanie i pazerność. Przyjechałeś do rozwijającego się kraju, który według Internetu jest „nieodkrytym, dzikim rajem dla backpackerów i sakwiarzy”? Wiedz, że niejeden Niemiec, Holender i Szwajcar też chce zobaczyć ten raj. Zaś autochtona, który nadwrażliwym nosem wyczuł euraski, bardziej niż troska o samopoczucie interesuje Twój worek pieniędzy. Po co być miłym, czemu nie zagarnąć więcej? Przecież pewnie już tu nie wrócisz. 

Czytaj dalej

SAKWA PEŁNA KREDEK #14 Witamy w Kirgistanie. Próbujemy Kumys

– trzeci dzień w Kirgistanie, a Wy jeszcze nie piliście Kumysu?! – krępy pasterz, trudniący się sprzedażą lokalnych specjałów nie ukrywa oburzenia. – to dobrze trafiliście, ribjata, u mnie jest najlepszy! Zaraz naleję – ile chcecie, pół litra, litr? Dawajcie litr, na pewno zasmakuje! – i już znika za drzwiami drewnianego wagonu na kołach, nie poczekawszy nawet na odpowiedź. Gdy wraca, jego twarz pokornieje w uśmiechu. Pana rozpiera duma, że kumysowe rozdziewiczenie dwóch rowerzystów z Polski dokona się właśnie trunkiem jego produkcji. 

Czytaj dalej

SAKWA PEŁNA KREDEK #13 Byle okiełznać Białą Kobyłę

Wysoko, wyżej, najwyżej! Ak-Baitał, czyli w języku Kirgizów „Biała Kobyła”, to najwyższa przełęcz na szosie pamirskiej. Rozrzedzone powietrze sprawia, że całkiem łagodny podjazd na 4655 m daje się mocno we znaki – serducho w piersi bije jak oszalałe. Znacznie szybciej już zjeżdżamy, przez kolejne dni wciąż pozostając na płaskowyżu. Ostatnie 200 kilometrów przed wjazdem do Kirgistanu to nierówna walka z wiatrem w twarz i beznadzieją nawierzchni, a zarazem niesamowite spotkania z ludźmi, rozmowy przy ciepłym piecu z irlandzkimi rowerzystami i pierwszy śnieg tego lata. Odwiedzamy także piękne jezioro Kara-Kul – największy zbiornik wodny w Tadżykistanie, położony na ponad 3900 m.  

Czytaj dalej

Jak przewozić rower w samolocie? Praktyczny poradnik od A do Z!

Jak przewozić rower w samolocie? W co go spakować przed podróżą, aby doleciał bezpiecznie na miejsce? Z tego artykułu dowiesz się, w jaki sposób przygotować rower do podróży samolotem, jakich formalności trzeba dopełnić wobec przewoźnika przed nadaniem naszego jednośladu oraz jak bardzo taki niestandardowy bagaż uszczupli Twój portfel. Podam przykładowe ceny u różnych linii lotniczych i wypunktuję rzeczy, na które należy zwrócić szczególną uwagę (np. wymiary, waga). Postaram się zachęcić Cię do przewiezienia własnego roweru samolotem w wymarzone miejsce – to naprawdę nie jest nic skomplikowanego, nie ma się czego bać!

Czytaj dalej

Close