Kruszyniany i Bohoniki – tatarska enklawa na Podlasiu

Jedząc pysznego tatarskiego czebureka, spoglądamy przez okno. W środku zwyczajnej, polskiej wsi stoi drewniany meczet, z symbolem półksiężyca na dachu. Za świątynią niewielki cmentarz, z arabskimi inskrypcjami na nagrobkach. To nadal Polska, czy odległa, egzotyczna kraina Wschodu? 


Kruszyniany – zwiedzamy tatarski meczet

Punktualnie o 9:00 parkujemy auto przed drewnianym meczetem w centrum miejscowości Kruszyniany. Skromny budynek, otoczony kamiennym murem, nie wygląda jak typowa muzułmańska świątynia znana z krajów arabskich – bardziej przypomina dawną cerkiew. Jednak na szczycie kopułkowatego dachu dwóch wieżyczek znajdują się złote półksiężyce, rozwiewające wszelkie wątpliwości. Zjawia się nasz przewodnik, pan Dżamil, z którym umówiliśmy się wcześniej telefonicznie. Wraz z żoną i dziećmi są jedną z sześciu tatarskich rodzin, zamieszkujących obecnie Kruszyniany. Po chwili otwiera świątynię – zdejmujemy buty i wchodzimy do środka.


Skromny, drewniany meczet jest położony w samym centrum Kruszynian.


Bezdroża Puszczy Knyszyńskiej… dotarcie do Kruszynian nie jest wcale takie łatwe 😉


Skąd się wzięli Tatarzy na Podlasiu?

Z ciekawością zagłębiamy się w historię tych ziem, opowiadaną przez naszego uśmiechniętego przewodnika. Tatarzy osiedlali się na ziemiach ówczesnego Wielkiego Księstwa Litewskiego od końca XIV wieku. Początkowo byli to głównie uchodźcy polityczni oraz osoby zobowiązane do służby wojskowej. Szacunkowo największy napływ tatarskiej ludności nastąpił w XVII wieku. Legenda mówi, że Jan III Sobieski, walczący wtedy wspólnie z niejakim rotmistrzem Olejewskim przeciwko Turkom, darował mu wieś Bohoniki oraz wszystkie tereny, które zdążył objechać konno jednego dnia, wynagradzając wierną służbę. Bardziej prozaiczna teoria głosi, że Sobieski zalegał Olejewskiemu z żołdem i będąc niewypłacalnym podarował Tatarom część podlaskich ziem. Co ciekawe, Tatarzy mogli brać Polki za żony, jednak zrzekając się swojego rodowego nazwiska.

W 1679 roku w Bohonikach zamieszkało 30 rodzin tatarskich. Otrzymali także inne miejscowości – Drahle, Malawicze, Kamionki, Kruszyniany. W Bohonikach i Kruszynianach wzniesiono meczety oraz stworzono muzułmańskie cmentarze, zwane mizarami. Świątynia w Bohonikach uległa doszczętnemu pożarowi i została odbudowana w XIX wieku w innym miejscu wsi, oddalona od cmentarza. 

Wnętrze meczetu w Kruszynianach. Budynek jest podzielony na część dla mężczyzn i kobiet, jak każda muzułmańska świątynia.

Na pierwszym planie tzw. minbar, czyli kazalnica. Wraz ze znajdującą się w tle wnęką (mihrab), jest standardowym elementem meczetu.

Na ścianach meczetu nie ujrzymy wizerunków zwierząt, ludzi ani Boga. Zastępuje je arabska  kaligrafia poszczególnych wersetów Koranu.

Ławki dla modlących się w części dla mężczyzn.


Mizar – tatarski cmentarz

Po wysłuchaniu pana Dżamila udajemy się na cmentarz, oddalony 300 m od świątyni. To jeden z trzech tatarskich cmentarzy w Polsce. Drugi znajduje się w Bohonikach, trzeci w Warszawie. Dowiedzieliśmy się, że Tatarzy mogą być chowani wyłącznie w tych miejscach – dla osób mieszkających w znacznej odległości odwiedzanie grobów zmarłych musi stanowić spory problem. Część nagrobków jest bardzo stara; nowsze pomniki budowane są na wzór podobny do wiary chrześcijańskiej. Na żadnym grobie nie ma zniczy – uważa się to za zwyczaj pogański. 



Niektóre groby są opisane w cyrylicy.


Zwraca uwagę kontur Ukrainy na nagrobku z zaznaczonym półwyspem Krymskim –  niegdyś licznie zamieszkiwanym przez Tatarów.

 

Meczet w Bohonikach

Bohoniki – znajdujemy się przy meczecie. Zanim zdążamy zadzwonić pod podany w gablocie numer telefonu, z domu naprzeciwko energicznym krokiem podchodzi do nas opiekunka meczetu. Pani Eugenia to bardzo sympatyczna kobieta, która w kilku żołnierskich zdaniach opowiada nam o dziejach podlaskich Tatarów, dopełniając wiedzę uzyskaną w Kruszynianach. Po wszystkim robi nam krótki quiz, na którym nie wypadamy najlepiej 🙂 Z chęcią odpowiada na wszystkie zadawane przez nas pytania, dotyczące życia codziennego i obecnego przestrzegania zasad Islamu. Ślicznie dziękujemy i udajemy się do Domu Pielgrzyma na ciepły posiłek. 

 


W meczecie znajduje się kilka ksiąg Koranu w różnych językach – ten np. jest zapisany po polsku i arabsku.

Pani Eugenia w kompleksowy sposób przybliżała nam historię Tatarów na polskiej ziemi. 


Islam dzisiaj – czy łatwo być muzułmaninem w Polsce?

Mimo, iż podlaskie świątynie mają status zabytku kultury, są normalnie użytkowane przez wierzących. Na terenie całej Polski znajduje się obecnie tylko sześć meczetów (także w Gdańsku, Poznaniu, dwa w Warszawie). Forma Islamu, praktykowana przed podlaskich Tatarów, określana jest mianem „przyćmionej wiary”. Z różnych względów nie wszystkie zasady i obostrzenia są przestrzegane ortodoksyjnie. Na przykład podejście do Ramadanu jest raczej sceptyczne. Co piątek w meczetach odbywa się wspólne nabożeństwo, jednak nie ma specjalnych nawoływań przez muezina do modlitwy. Meczety są w ogóle pozbawione minaretów. W naszych warunkach ciężko sobie wyobrazić żarliwą modlitwę pięć razy dziennie, przerywając codzienne obowiązki. A przecież każdy normalnie pracuje, dzieci chodzą do szkoły – nie ma fizycznie takiej możliwości.

Podlascy Tatarzy starają się jednak podtrzymywać tradycję uroczystych świąt, które często przyciągają w ten rejon pielgrzymów oraz turystów z innych zakątków Polski. Najważniejsze z nich to Ramadam Bajram – święto dziękczynienia na zakończenie postu, oraz Kurban Bajram – złożenie w ofierze w ofierze barana. Ważnym elementem jest także obrzędowość pogrzebowa. Ciało zmarłego, owinięte białym płótnem (sawanem),  składane jest bezpośrednio do grobu. Nieboszczyka należy ułożyć w kierunku zachodnim, aby w dniu Sądu Ostatecznego, gdy wstanie skierował się prosto na wschód, w kierunku Mekki. 

 Mizar w Bohonikach – niektóre nagrobki są zapomniane, powoli zapadające się w głąb ziemi…




Rozwój tatarskiej kultury i ich pyszna kuchnia!

Obecnie w Polsce żyje ok. 2,5 – 3 tys. Tatarów. Zamieszkują głównie tereny Podlasia, ale część z nich żyje w okolicach Gorzowa Wlkp., Gdańska, Warszawy. Głównym elementem spajającym tą mniejszość etniczną jest religia, choć w ostatnich latach historyczne tradycje świeckie wracają do łask i są coraz chętniej kultywowane. Na przykład od kilkunastu lat działa młodzieżowy zespół taneczno – wokalny „Buńczuk”, w którego repertuarze znajdziemy narodowe pieśni i tańce prosto z Krymu czy Baszkirii. W Kruszynianach działa Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich, którego celem jest wspieranie organizacji imprez kulturalnych i promocja turystyczna. Obok znajduje się „Tatarska Jurta”, gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez małżeństwo Dżennetę i Mirosława Bogdanowiczów, gdzie poza wygodnym noclegiem można także dobrze zjeść – w ofercie jest wiele dań typowych dla kuchni tatarskiej, m.in. Pierekaczewnik, Czeburak, Samsa. Sami spróbowaliśmy kilku potraw i zdecydowanie polecamy! Nie sądziłem, że uda mi się przypomnieć wspaniałe smaki z wycieczki na Krym, tym bardziej w Polsce 😉 Polecam zajrzeć na stronę internetową „Tatarskiej Jurty”. W Bohonikach znajduje się natomiast Dom Pielgrzyma, także oferujący usługi noclegowe i gastronomiczne. 

Wjazd do Tatarskiej Jurty w Kruszynianach – w tle część budynków Centrum Kultury i Edukacji

Nasz posiłek w Domu Pielgrzyma w Bohonikach. Samsa – tatarski pieczony pieróg z mięsem i cebulą w środku.


Na Podlasiu przenika się kilka religii. W jednej wsi mieszkają wyznawcy prawosławia, katolicy i muzułmanie. W Kruszynianach niedaleko opisywanego meczetu znajduje się cerkiew. Wszyscy mieszkańcy jednak żyją z dużym poszanowaniem dla siebie i wzajemnie sobie pomagają w każdej sprawie. Jak z uśmiechem na ustach powiedział nam przewodnik, czasami ze względu na mnogość religii nie ma kiedy popracować wokół domu – skosić trawę, przyciąć drzewko, narąbać drewna – często wypada jakieś religijne święto, a w takim dniu szacunek dla wyznania sąsiada to rzecz priorytetowa 🙂


Zwiedzanie meczetów:

Kruszyniany:

Zwiedzanie możliwe jest codziennie, w okresie maj – wrzesień w godzinach 9:00 – 19:00. W pozostałych miesiącach należy umawiać się telefonicznie z przewodnikiem  – p. Dżemil Gembicki, pod numerem 502 543 871. 

Więcej informacji na stronie meczetu w Kruszynianach.

Bohoniki: 
Zwiedzanie możliwe jest codziennie w godzinach 8:00 – 20:00. Najlepiej skontaktować się wcześniej telefonicznie z opiekunką meczetu, p. Eugenią Radkiewicz, pod numerem (85) 711 91 71. 
Koszt indywidualnego zwiedzania – 5 zł od osoby. 


Zdecydowanie polecam zagłębienie się w tatarską część polskiej historii. Tymczasem czas zakończyć wpis i iść spać, napawając się bezkresem lasów Puszczy Knyszyńskiej 😉


 

Zobacz także:

Białoruś – blisko, a tak daleko 
La Graciosa – prawie bezludna wyspa
Opuszczona Łódź w obiektywie

Dodaj komentarz