SAKWA PEŁNA KREDEK #3 Duszanbe. Co nas zaskoczyło w stolicy Tadżykistanu?

Podróż samolotem można czasem porównać do teleportacji. Szczególnie taki lot, który się przespało. Gdy, otumanieni ciężką nocą, rozpakowujemy zafoliowane paczki z rowerami przed gmachem lotniska, nad Duszanbe wstaje słońce. Chwilę później krążymy już po centrum w poszukiwaniu bloku Jafara, u którego będziemy nocować. Jedziemy szerokim prospektem, rozłożyste gałęzie drzew szczelnie chronią całą ulicę od palącego … Czytaj dalejSAKWA PEŁNA KREDEK #3 Duszanbe. Co nas zaskoczyło w stolicy Tadżykistanu?

Pamir Highway na rowerze

Zapraszam do relacji z miesięcznej, rowerowej wyprawy przez najwyższe góry Tadżykistanu i Kirgistanu. Ponad tysiąc kilometrów szlakiem Pamir Highway, czyli częścią Jedwabnego Szlaku handlowego. Krajobrazy niczym z powierzchni księżyca, niesamowicie gościnni i życzliwi ludzie. Wyprawa odbyła się pod hasłem „Sakwa Pełna Kredek” – wypełniłem jedną ze swoich sakw świecówkami, przeznaczonymi dla nowo budowanego przedszkola w … Czytaj dalejPamir Highway na rowerze

Epilog z Pamiru

„Stary, jest godzina 2:40 w nocy (po przestawieniu czasu!) a ja dalej czytam Twoją rowerową opowieść z Tadżykistanu. Oczami wyobraźni jestem we Vrang i widzę te dzieciaki pod szkołą. Jak będzie okazja, to na bank odwiedzę Sławę i jej wnuczki. Autentycznie pokochałem Twoją opowieść! Brawo brawo, brawo! I pomyśleć, że „miałeś problem z fotografowaniem ludzi”! To … Czytaj dalejEpilog z Pamiru

SAKWA PEŁNA KREDEK #15: Osz: święta góra, niekończący się bazar i wakacje od wakacji

Zanim na dobre zakończymy rowerową wyprawę, ostatnie trzy dni spędzimy w Osz, barwnym kirgiskim mieście, którego współczynnik poradzieckiej azjatyckości wynosi 100%. Jakie czekają tam na nas atrakcje? Powłóczymy się po ogromnym bazarze w poszukiwaniu przypraw i tradycyjnych czapek – kalpaków, zatykając nosy od unoszącego się fetoru gnijącej, surowej baraniny na sprzedaż. Wejdziemy na świętą górę … Czytaj dalejSAKWA PEŁNA KREDEK #15: Osz: święta góra, niekończący się bazar i wakacje od wakacji

Turysta z Europy ma worek pieniędzy

Nie wszystkie aspekty podróżowania są pozytywne i kolorowe. Czasem ludzkie cechy, które odczytujemy jako życzliwość, chęć pomocy i zainteresowanie, to zwykle wyrachowanie i pazerność. Przyjechałeś do rozwijającego się kraju, który według Internetu jest „nieodkrytym, dzikim rajem dla backpackerów i sakwiarzy”? Wiedz, że niejeden Niemiec, Holender i Szwajcar też chce zobaczyć ten raj. Zaś autochtona, który … Czytaj dalejTurysta z Europy ma worek pieniędzy

SAKWA PEŁNA KREDEK #14 Witamy w Kirgistanie. Próbujemy Kumys

– trzeci dzień w Kirgistanie, a Wy jeszcze nie piliście Kumysu?! – krępy pasterz, trudniący się sprzedażą lokalnych specjałów nie ukrywa oburzenia. – to dobrze trafiliście, ribjata, u mnie jest najlepszy! Zaraz naleję – ile chcecie, pół litra, litr? Dawajcie litr, na pewno zasmakuje! – i już znika za drzwiami drewnianego wagonu na kołach, nie … Czytaj dalejSAKWA PEŁNA KREDEK #14 Witamy w Kirgistanie. Próbujemy Kumys

SAKWA PEŁNA KREDEK #13 Byle okiełznać Białą Kobyłę

Wysoko, wyżej, najwyżej! Ak-Baitał, czyli w języku Kirgizów „Biała Kobyła”, to najwyższa przełęcz na szosie pamirskiej. Rozrzedzone powietrze sprawia, że całkiem łagodny podjazd na 4655 m daje się mocno we znaki – serducho w piersi bije jak oszalałe. Znacznie szybciej już zjeżdżamy, przez kolejne dni wciąż pozostając na płaskowyżu. Ostatnie 200 kilometrów przed wjazdem do … Czytaj dalejSAKWA PEŁNA KREDEK #13 Byle okiełznać Białą Kobyłę

SAKWA PEŁNA KREDEK #12: Murgob. Oddajemy kredki

Z wyschniętego, pozbawionego życia płaskowyżu zjeżdżamy w dolinę bezimiennej rzeki, w której leży Murgob. Gdzieś wśród rozsianych w nieładzie domów mieszka rodzina Gulnary, u której mamy się zatrzymać na jeden dzień. To tam zostawimy kredki, wiezione aż z Polski.

SAKWA PEŁNA KREDEK #10: Zamarznięte jezioro Zorkul

Jezioro Zorkul i jego dolina, to najbardziej oddalony od cywilizacji zakątek Pamiru, do którego dotarliśmy. Od najbliższego miasta Murgob dzieli ją 100 kilometrów, a nawet tam nie ma stałego dostępu do prądu…  

Close