Krym cz. 2. Bakczysaraj – w drodze do dawnej stolicy tatarskiej potęgi

Rozproszone promienie zachodzącego słońca osuszały nasze mokre od deszczu twarze. Przed chwilą doświadczyliśmy nawałnicy, która tak szybko nas opuściła jak przyszła. Nie mokre ciuchy były jednak najgorsze. Jesteśmy w czarnej dupie – oznajmił ze stoickim spokojem Michał. W istocie miał sporo racji. Droga na Bakczysaraj, która zgodnie z przebiegiem na mapie miała nas doprowadzić do miasta, postanowiła pokazać nam środkowy palec i zakończyć bieg po środku niczego. Tabliczka z groźnym napisem „Sanitarnaja Zona”, szlaban i stojąca przy nim blaszana budka nie wróżyły nic dobrego.  Wszelkie wątpliwości rozwiał cieć, który wyskoczył do nas z budki. Jego jedyną funkcją było chyba informowanie zbłądzonych podróżników o zakazie przejazdu na tym pustkowiu. Po kilku minutach sympatycznej rozmowy dowiedzieliśmy się, że możemy ominąć zamknięty obszar jakimiś ledwo wyjeżdżonymi szutrówkami przez góry. „Oo, tam po prawej!” – wskazał zamaszystym ruchem bliżej nieokreślony kierunek. – „Nie dalej jak 5 kilometrów i dojedziecie do asfaltu, a stamtąd już prosto do celu!”

Czytaj dalej

Krym cz. 1. Półwysep Tarchankut – tam gdzie step spotyka się z morzem

Jedno z najbardziej dziewiczych miejsc na Krymie – to tutaj bezkresny step spotyka się z morską tonią. Półwysep Tarchankut – majestatyczne klify, wpadające pionowo do morza, urokliwe, piaszczyste zatoczki, możliwość rozbicia namiotu dosłownie wszędzie. Zapraszam do wspólnego zagłębienia się we wspomnienia jednego z najciekawszych miejsc z wyprawy rowerowej na Krym. 

Czytaj dalej

Jak na warszawską Wolę wprowadziły się białe kołnierzyki. Transformacja dzielnicy robotniczej w biurową.

Dziś zabieram Cię na spacer po Woli – dzielnicy, w której się wychowałem. Będziemy szukać pozostałości robotniczego charakteru tej części Warszawy, zajrzymy w podwórka i zaniedbane zakamarki, odszukamy miejsca, które niedługo mogą zniknąć. Zobaczymy też jak wygląda nowoczesna Wola szklanych biurowców. 

Czytaj dalej

Kazimierz Dolny – kraina lessowych wąwozów

Kazimierz Dolny, malowniczo położone miasteczko przyciągające artystów i turystów z całej Polski, ma wiele atrakcji do zaoferowania. Poza licznymi, obiektami zabytkowymi i sakralnymi, na popularność tego miejsca wpływa usytuowanie nad samym brzegiem Wisły, urokliwe pagórkowate tereny wokół miejscowości. Magia okolicy jest szczególnie dostrzegalna z Baszty Zamkowej w Kazimierzu, skąd rozpościera się fenomenalny widok na miasteczko wciśnięte między Królową Polskich Rzek a zbocza okalających pagórków. Na największą uwagę zasługują jednak naturalne tereny w promieniu kilku kilometrów od miasta, poprzecinane lessowymi wąwozami. 

Czytaj dalej

Nocowanie w namiocie na dziko – 5 rzeczy, które musisz wiedzieć!

Możesz go rozbić gdzie chcesz – na łące, w lesie nad jeziorem. Nie musisz nic wcześniej rezerwować – gdy słońce chyli się ku zachodowi, wystarczy znaleźć spokojną i bezpieczną lokalizację, trochę płaskiego terenu i już można go stawiać. Nocowanie w namiocie na dziko to nie tylko przygoda i poczucie swobody, ale także zwykła oszczędność pieniędzy!

Czytaj dalej

Opuszczona Łódź. Zapomniane kamienice w obiektywie.

Czy byłaś/byłeś kiedyś w Łodzi? Z czym Ci się na pierwszy rzut oka kojarzy to miasto w środku Polski? Dawny przemysł włókienniczy, Manufaktura, Piotrkowska. A może tam mieszkasz? Wiedziałeś w takim razie, że w Łodzi jest więcej kamienic niż w Krakowie, niż we Wrocławiu? Choć nie ma tu słynnych pubów na Kazimierzu, a jedynie długi deptak z modnymi lokalami. Brakuje Ci Starego Miasta? Tutaj całe Śródmieście jest Starym Miastem. Nie przypudrowanym i sztucznie odpicowanym, nie odbudowanym po wojnie jak np. w Warszawie. Łódzkie śródmieście, choć niekoniecznie reprezentatywne estetycznie, ma w sobie to autentyczne coś. Budzi skrajne emocje i może być interesującą inspiracją. 

Czytaj dalej

Wyspy Kanaryjskie na własną rękę – ile nas kosztował wyjazd?

Jako podsumowanie relacji z naszej plecakowej tułaczki po Kanarach, postanowiłem przedstawić szczegółowy kosztorys wyjazdu. I tym samym udowodnić, że dłuższy pobyt w droższym niż Polska kraju wcale nie musi oznaczać wydania góry pieniędzy. Wyspy Kanaryjskie na własną rękę, czyli dokładna analiza kosztów przelotu, życia na miejscu, cen żywności oraz bilety wstępu do atrakcji turystycznych. Udowadniam, że da się odwiedzić egzotyczne miejsce relatywnie niskim kosztem.

Czytaj dalej

Close