Pogórze Kaczawskie, czyli tajemnicza kraina wygasłych wulkanów

Pogórze Kaczawskie to jeszcze nie Sudety, ale już nie podwrocławskie suburbia. Słynąca z poszukiwaczy złota Złotoryja otoczona jest pagórkami, które swym kształtem przypominają wulkany. Jedynie gęsta roślinność pokrywająca zbocza zdradza, że ostatnie erupcje miały tu miejsce tysiąclecia temu. Szczyty dawnych wulkanów okazały się idealną lokalizacją na wzniesienie twierdz obronnych – zawitamy do jednego z ciekawszych w okolicy zamku Grodziec. Wraz z Kasią przyjeżdżamy w te strony na specjalne zaproszenie – to co widzą oczy, będzie uzupełnione przez liczne, interesujące historie. 

Czytaj dalej

Reportaż z Łucka: 35 lat za kółkiem trolejbusu

– Kiedyś trolejbusami jeździło tyle ludzi, że nie mogłem na przystankach drzwi zamknąć! – śmieje się pan Anatolij, kierowca trolejbusu w ukraińskim Łucku. Z nostalgią wspomina czasy prosperity tego środka transportu w swoim mieście. – Pamiętam jeszcze te sprzęty, jak przychodziły do nas z zakładów w Engelsie. Teraz niektóre ledwo zipią, szkoda na to patrzeć… – faktycznie, poruszamy się po szerokim prospekcie z zawrotną prędkością 20 km/h, a pustawy trolejbus mijają lewą stroną pędzące samochody i marszrutki wypełnione pasażerami. – Wiesz, w tej pracy robię już 35 lat, przyjmowałem się jak byłem mniej więcej w Twoim wieku. Ale, kurczę, lubię ta robotę!

Czytaj dalej

Achalcyche, Borjomi i zaproszenie do gruzińskiego domu

Po przejechanych 100 kilometrach przez dwa interesujące miasta, dzień został zwieńczony zaproszeniem do domu przez gruzińską rodzinę. Mieliśmy okazję zbliżyć się do mieszkańców tego pięknego kraju i spróbować pysznych dań lokalnej kuchni. Bezinteresowna gościnność w niewyobrażalnej skali wprawiła nas w potężne zakłopotanie.

Czytaj dalej

Close