Budapeszt niebanalnie – kilka oryginalnych pomysłów na spędzenie czasu w węgierskiej stolicy

Budapeszt niebanalnie – kilka oryginalnych pomysłów na spędzenie czasu w węgierskiej stolicy

Gdy budynek Parlamentu obszedłeś już z każdej strony, a pikantny gulasz węgierski się przejadł… nie, nie wyjeżdżaj jeszcze z Budapesztu! Piękne miasto nad Dunajem zasługuje na więcej Twojego czasu. Byłeś w jaskini wyżłobionej wodami termalnymi, na pchlim targu, czy w pubie w zrujnowanej kamienicy? Jechałeś śmiesznymi wagonikami pierwszej linii metra, albo kolejką zębatą na jedno ze wzgórz? Nie? W takim razie nie znasz drugiej, mniej turystycznej twarzy Budapesztu. Zobacz, jakie jeszcze nietypowe atrakcje oferuje węgierska stolica. 

Kto mnie już dłużej czyta ten wie, że bardziej odnajduję się nad jeziorem lub w górach niż w wielkomiejskim zgiełku. Toteż nie zdziwię się, jeśli przemknie Ci przez głowę myśl, że pisząc o rzekomych atrakcjach Budapesztu porywam się z motyką na słońce. Pomimo tego nie będzie przesadą, jeśli napiszę…  że kocham to miasto!

Budapeszt odwiedziłem już wystarczająco wiele razy, by poznać rytm jego niespokojnej duszy, zagłębić się niejednokrotnie w mało znane zakamarki. Swoim zwyczajem chętnie zbaczając z utartych turystycznych ścieżek w poszukiwaniu prawdziwej, lokalnej twarzy Budapesztu.

Przed Tobą subiektywnie wypunktowane atrakcje węgierskiej stolicy, które powinny zainteresować każdego, choć na pierwszy rzut oka mogą brzmieć dziwnie. Oto niebanalny Budapeszt widziany moimi oczyma.

MAPKA ze wszystkimi atrakcjami znajduje się na końcu wpisu! 🙂

 

Przy okazji zapraszam na blogowy Instagram, gdzie więcej zdjęć z Budapesztu i nie tylko!

Termy Królewskie (Király gyógyfürdő)

Węgierska stolica słynie ze swoich uzdrowisk termalnych na całym świecie. Nawet jeśli nie wymagacie leczniczej kuracji, prawdopodobnie będziecie chcieli odwiedzić którąś termę, choćby z ciekawości lub potrzeby odpoczynku po długich spacerach uliczkami pagórkowatej Budy.

Do Term Królewskich trafiliśmy z Kasią właściwie przypadkiem…  początkowo planowaliśmy odwiedzić drugie co do popularności termy Rudas. Okazało się, że dni koedukacyjne są tylko w weekendy, a w środku tygodnia wspólnie możemy sobie pozwolić co najwyżej na basen. Szybki risercz w internecie – najbliżej znajdują się łaźnie królewskie, zdjęcia zachęcają. Jedziemy!

Budowa łaźni w dolnej części Budy rozpoczęła się w 1565 roku, niedługo po opanowaniu miasta przez Turków. Obecnie Termy Królewskie są ponoć najbardziej autentycznym tego typu miejscem w Budapeszcie. Z zewnątrz budynek może zniechęcać, jednak warto wejść do środka. Za niewygórowaną cenę mamy do dyspozycji oktagonalny basen, przykryty ogromną kopułą. Okrągłe świetliki wpuszczają światło i powietrze, tworząc niesamowity klimat tureckiej łaźni. Możemy skorzystać także z sauny suchej i parowej oraz basenów z gorącą i zimną wodą. Dodatkowo na dziedzińcu znajduje się drewniana bala z biczami wodnymi.

Jeśli chcecie poczuć prawdziwy klimat budapesztańskich łaźni termalnych, omijajcie szerokim łukiem termy Gellerta. Budynek w którym się znajdują rzeczywiście zasługuje na uwagę, ale ilość turystów i zaporowe ceny mogą przyprawić o zawrót głowy.

Adres: Fő utca 84
Godziny otwarcia:
codziennie 9:00 – 21:00

Oficjalna strona (klik)
Cennik (klik)

Jak dojechać?

  • Metro M2 do stacji Batthyány tér (stąd 10 minut pieszo)
  • Tramwaj 19, 41 (przystanek Bem József tér)
  • Autobus 109 (przystanek Kacsa utca)

Rozkład jazdy (klik)

Źródło: www.welovebudapest.com

Kolejka dziecięca (Gyermekvasút)

Wbrew nazwie, atrakcja wcale nie tylko dla dzieci.
W krajach bloku wschodniego społeczeństwo było szkolone w duchu pracy już od najmłodszych lat. Projekt kolejka dziecięca, obsługiwany przez młodzież, funkcjonował w najlepsze w miejskich parkach, lasach, w imię jedynej słusznej ideologii. Dorastający obywatele wcielali się w rolę zawiadowcy, konduktora czy kasjera – jedynie maszynista był dorosły. Ustrój upadł, a ciekawy pomysł pozostał w wielu miejscach Europy wschodniej, także w Budapeszcie.

Wąskotorowa kolejka Gyermekvasút łączy stacje Széchenyihegy Hűvösvölgy, w trakcie 11-kilometrowej trasy pokonuje aż 235 metrów różnicy poziomów. Jest obsługiwana przez spalinową lokomotywę produkcji rumuńskiej, ciągnącą zwykle dwa wagony. Urokliwa, pełna zakrętów podróż wśród gęstych lasów i pagórków trwa około 40 minut. Ze stacji Janoshegy prowadzi niedługi pieszy szlak, którym możemy się dostać do górnej stacji wyciągu krzesełkowego Zugligeti na wzgórze Janos.

Kolejka kursuje cały rok (z wyjątkiem poniedziałków), bilety można nabyć w kasach dworcowych lub bezpośrednio u obsługi pociągu.

Kolejka zębata

A do kolejki dziecięcej, startującej ze wzgórza Széchenyihegy najlepiej dojechać… innym pociągiem 🙂 A może tramwajem? Ciężko jednoznacznie określić, czym właściwie jest oryginalna kolejka zębata, łącząca od ponad 140 lat centralną Budę z położonych na wysokich wzgórzach dzielnicami domków jednorodzinnych. 

Linia 60, obsługiwana przez specjalne wagony o napędzie elektrycznym i zębatym (każda oś posiada dodatkowe koło, rozpędzające pojazd po dodatkowej szynie) kursuje co 15-20 minut ze stacji Városmajor. W wagonach obowiązuje zwykła taryfa miejska – bilety dobowe i trzydniowe zachowują ważność na całej trasie.

Kolejka dziecięca
Oficjalna strona (klik)
Rozkład jazdy (klik)

Kolejka zębata (linia 60)
Rozkład jazdy ze stacji Városmajor (klik)
Przebieg trasy (klik)

Wyciąg Zugligeti
Oficjalna strona (klik)


Jak dojechać?

  • Do przystanku początkowej stacji kolejki dziecięcej Széchenyi-hegy można dojechać kolejką zębatą ze stacji Városmajor  (linia 60)
  • Do przystanku Városmajor (stacja początkowa kolejki zębatej) dojedziemy autobusami 5, 22, 22A, 91, 155, 156, 222 oraz tramwajami 56, 59, 61 (dwa przystanki od stacji metra M2 Széll Kálmán tér)
  • Do stacji kolejki dziecięcej Hűvösvölgy dojedziemy tramwajem 56 lub 61

Rozkład jazdy (klik)





Pchli targ (Ecseri Bolhapiac)

Raj dla miłośników historii, przedmiotów z drugiej ręki i bywalców antykwariatów. Na budapesztańskim bazarze staroci przenosimy się w minioną epokę komunizmu – czasy tak bliskie zarówno Węgrom, jak i Polakom. Ale nie tylko!

Na dość sporym terenie w straganach i małych sklepikach znajdziemy drobne bibeloty, kryształową lub porcelanową zastawę stołową, drewniane meble z lat 70-tych, lampy, kasety magnetofonowe i VHS, stare znaki informacyjne, modele samochodów… czego tylko dusza zapragnie. Choć ceny produktów, o które akurat zapytaliśmy, wydały się dosyć wygórowane, warto podjąć próbę targowania się. Kluczem jest bystre oko i pokerowa twarz.

Adres: Nagykőrösi út 156
Godziny otwarcia:
od poniedziałku do piątku 8:00-16:00
sobota 08:00 – 15:00
niedziela 08:00 – 13:00

Jak dojechać?

Z centrum linią metra M2 do stacji Határ út, następnie często kursującym autobusem linii 194 do przystanku Hofherr Albert utca.




Pub w zrujnowanej kamienicy (Simpla Kert)

Całkiem niezłe piwo, możliwość zapalenia sziszy w otoczeniu uwięzionego w pajęczynie roweru na suficie, kolorowej plątaniny kabli zajmujących całą ścianę, na tylnej kanapie kultowego trabanta albo… w przepołowionej, żeliwnej wannie, pełniącej rolę fotela. Ekspozycja wszystkich pomieszczeń pubu przedstawia surrealistyczny sen, jedynym ograniczeniem jest ludzka wyobraźnia. Bez dwóch zdań – najbardziej oryginalny pub w Budapeszcie. 

Lokal powstał w jednej z licznych, opuszczonych kamienic dawnej dzielnicy żydowskiej Erzsébetváros. Naśladując Simpla Kert stworzono jeszcze kilka podobnych miejsc w okolicy, m.in. Fogas Haz, Anker’t, Kuplung. Popularnie mówi się na nie Ruin Pubs.

Simpla zajmuje parter, pierwsze piętro i dziedziniec kamienicy. Każda salka jest urządzona inaczej. Aby tylko dokładnie przejść to różnorodne miejsce, potrzebujesz kilkadziesiąt minut. Poza tym wystrój cyklicznie się zmienia, kiedy tylko właściciele wpadną na kolejny abstrakcyjny pomysł.

Adres: Kazinczy utca 14
Godziny otwarcia:
od poniedziałku do piątku 12:00-04:00
sobota-niedziela: 09:00 – 04:00

Jak dojechać?

Pub znajduje się kilka minut spaceru od stacji metra Astoria (linia M2), licznych linii autobusowych i tramwajowych (41, 49).

Rozkład jazdy (klik)






Jeśli chcesz zarezerwować oryginalny nocleg na Węgrzech, możesz założyć konto na portalu Airbnb korzystając z mojego linku. Otrzymasz zniżkę 100 zł na pierwszą rezerwację, a ja drobną prowizję za polecenie 🙂

Linia metra M1

To właśnie w Budapeszcie znajduje się druga po Londynie najstarsza, czynna linia metra Europy. Wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO linia M1, od 1896 roku, nieprzerwanie po dzień dzisiejszy pełni ważną rolę w systemie komunikacji miejskiej Budapesztu. 

Linia M1 łączy ścisłe centrum miasta z dzielnicą Herminamező i dużym kompleksem parkowo-rekreacyjnym Városliget. W większości przebiega pod reprezentacyjną ulicą Andrássy út, łącząc się na stacji przesiadkowej Deák Ferenc tér z liniami metra M2 i M3.

Prawie wszystkie stacje i wejścia w podziemia odrestaurowano w klimacie secesyjnym. Malutkie pociągi rodzimej produkcji w godzinach szczytu podjeżdżają na stacje nawet co dwie minuty. W pierwszej chwili zadziwiać może głębokość tuneli pierwszej linii metra, właściwie kilka schodków z ulicy i już jesteśmy na peronie.

Dodatkowa ciekawostka: linia M1 nazywana jest Milenijną Koleją Podziemną, gdyż pierwszy odcinek został oddany do użytku w 1000 rocznicę istnienia państwa Węgierskiego.

Rozkład jazdy (klik)

Mapka na końcu wpisu 🙂

 

Źródło: welovebudapest.com

Źródło: ubahn.photos

Źródło: ubahn.photos

Muzeum kolejnictwa (Magyar Vasuttorteneti Park)

Nie lada gratka nie tylko dla miłośników kolei. Ogromna liczba pojazdów z różnych epok pozwala poznać historię węgierskich kolei w sposób namacalny. Są składy elektrycznych pociągów podmiejskich, które w czasach komuny dowoziły mieszkańców podbudapesztańskich miejscowości do pracy. Są ekskluzywne wagony z lat 40-tych wykonane z drewna , jest oddzielna część poświęcona wyłącznie parowozom. Stoi tam ich ze dwadzieścia, do większości można wejść. Całości dopełniają ręczne drezyny, Warszawa (Pobieda), przystosowana do poruszania się po torach oraz śmieszna kolejka dziecięca – niestety podczas naszej wizyty akurat nie kursowała.

W muzeum kolejowym odbywają się liczne imprezy miejskie, polecam sprawdzić terminarz na oficjalnej stronie przed wizytą. My odwiedziliśmy je tuż przed zamknięciem, byliśmy ostatnimi zwiedzającymi tego dnia.

Na spokojne zwiedzanie polecam poświęcić kilka godzin, w razie potrzeby można skorzystać z lokalu gastronomicznego w centralnej części obiektu.

Adres: Tatai út 95

Godziny otwarcia:
wtorek – sobota 10:00-18:00
niedziela 10:00-17:00

Oficjalna strona (klik)

Jak dojechać?

  • autobus 30 ze stacji metra Hősök tere (M1) lub ze stacji Keleti pályaudvar / dworzec kolejowy Keleti (M2, M4). Wysiadamy na przystanku Rokolya utca
  • tramwaj 14 ze stacji metra Lehel ter (M3) do przystanku Rokolya utca. Później kilka minut spacerkiem

Rozkład jazdy (klik)

 








Jaskinie Budy (Pál-völgyi barlang, Szemlő-hegyi barlang)

Mało kto wie, że pod zlokalizowanymi na pagórkach zabudowaniami Budy rozciąga się malowniczy, podziemny świat jaskiń. Utworzone na skutek oddziaływania wód termalnych na grube warstwy skalne, tworzą w sumie kilkadziesiąt kilometrów korytarzy, które przebiegają bezpośrednio pod zabudowaniami stolicy Węgier. Poza budynkiem Parlamentu, piękną panoramą Dunaju i słynnymi termami Budapeszt oferuje również takie nietypowe atrakcje.

Jaskinie Pál-völgyi i Szemlő-hegyi są najbardziej dostępne dla turystów – wycieczka z przewodnikiem w języku węgierskim lub angielskim wyrusza mniej więcej co godzinę. Pál-völgyi jest najdłuższą jaskinią na Węgrzech, choć do ogólnodostępnego zwiedzania jest udostępniona tylko część. Wąskie korytarze są podświetlone w dyskretny sposób, a na trasie występuje spora różnica wysokości (m.in. wspinamy się po drabince do wąskiej komory). Trasa zwiedzania w jaskini Szemlő-hegyi jest prostsza technicznie – niemniej, jeśli macie wystarczającą ilość czasu, polecam zobaczyć obie.

Dla amatorów mocniejszych wrażeń – w budapesztańskich jaskiniach są także organizowane wycieczki indywidualne dla grotołazów poza udostępnionymi do zwiedzania szlakami. Każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

W Labiryncie Draculi

Jeśli nie macie dosyć przebywania pod ziemią, proponuję jeszcze odwiedzić tajemnicze miejsce w sercu starego miasta, o którym również mało kto wie. Podziemne korytarze skalne pod zabudowaniami wzgórza zamkowego zostały niegdyś zaadaptowane na magazyny. Obecnie stworzono tu ciekawy klimat, bazujący na elementach narodowej historii, horrorze i legendzie Draculi (jest nawet jego grób). W labiryncie wbrew nazwie poruszamy się według zaplanowanej trasy, w jednej salce jest zupełnie ciemno i do celu można trafić wyłącznie trzymając się liny przy ścianie 🙂 Oryginalne i ekscytujące miejsce, a sącząca się w tle muzyka i gra świateł tylko podsyca zmysły.

Oficjalne strony:
Jaskinia Szemlő-hegyi
Labirynt Budavari
Caving under Budapest (wycieczki indywidualne)

Jak dojechać?

  • Jaskinia Pál-völgyi: bezpośredni dojazd autobusem 65 lub 65A z pętli Kolosy tér do przystanku Pál-völgyi cseppkőbarlang. Na pętlę  Kolosy tér można się dostać tramwajem 17, 19, 41.
  • Jaskinia Szemlő-hegyi: autobus 29 z Szentlélek tér H (zachodnia strona mostu Arpad) lub pętli Kolosy tér. Wysiadamy na przystanku Szemlő-hegyi-barlang
  • Labirynt: autobus 16 z Deák Ferenc tér. Wysiadamy na przystanku Szentháromság tér

Rozkład jazdy (klik)

 

Jaskinia Pál-völgyi.

Jaskinia Pál-völgyi.

Jaskinia Szemlő-hegyi
Źródło: https://www.arunastravelphotography.com/

Labirynt Budavari,
Źródło: budapest.varosom.hu

 

Góra Gellerta (Gellért-hegy)

Widoczne z każdego miejsca Budapesztu, niczym Pałac Kultury w Warszawie. Wysoka na 235 metrów Góra Gellerta jest zwieńczona czterdziestometrowym Pomnikiem Wolności.

Dobra, może rzeczywiście nie jest to nietypowe miejsce w Budapeszcie. Walą tam absolutnie wszyscy turyści, jednak zdecydowana większość ogranicza się do widoku z okolic Cytadeli (najwyższego punktu). A na szczyt skalistej góry można się dostać przynajmniej kilkoma sposobami – przy czym im bardziej zarośnięty i krzywy chodnik, tym ciekawiej 🙂

Warto zagubić się w krętej plątaninie dróg prowadzących na szczyt, po drodze podziwiając imponujący widok na Budapeszt z coraz większej wysokości. Szczególnie polecam ponowne udanie się tam po zmroku by nasycić się fenomenalnym widokiem na rozświetlone miasto.

Jak dojechać?

  • Najlepiej zacząć się wspinać na górę Gellerta od strony przystanku Szent Gellért tér (stacja metra M4, tramwaje 17, 19, 41, 49) lub od zachodniej strony mostu Elżbiety (przystanki Rudas Gyógyfürdő lub Döbrentei tér)
  • Dla leniwych – ze stacji M4 Móricz Zsigmond körtér kursuje autobus 27, zajeżdżający od tylnej strony na wzgórze (przystanek znajduje się 300 metrów od Cytadeli).



Memento Park

Jedyne takie miejsce, w którym trudna historia zdobiąca na każdym kroku węgierskie place i ulice, została zebrana w jednym miejscu.

Spacerując między ceglanymi cokołami czujemy baczny wzrok Włodzimierza Lenina. Kiedyś pomniki ku jego czci zdobiły reprezentatywne place miast całej wschodniej Europy. Dzisiaj w większości byłych państw bloku wschodniego po komunistycznych statuach nie ma śladu, niedawno pozbyto się części z nich nawet na Ukrainie, w ramach dekomunizacji.

Węgrzy postanowili zachować dowody swojej niechlubnej historii dla kolejnych pokoleń. Zatem jest Lenin (i to nie jeden), Stalin, znani na Węgrzech komuniści. Park Memento to niezwykły skansen minionych czasów, gdzie zebrano kilkadziesiąt monumentów z poprzedniej epoki i utworzono muzeum pamięci. Można się poczuć podobnie jak w litewskim parku Grutas, stworzonym w tym samym celu.

Chociaż Memento Park nie jest duży i znajduje się w pewnej odległości od centrum, wizyta w tak niecodziennym miejscu powinna usatysfakcjonować każdego – szczególnie, że miniony ustrój w polskich kartach historii zapisał się podobnie.

Na końcu można wpaść na kawę do Red Star Caffe lub zakupić drobne pamiątki, traktujące minioną epokę z lekkim przymrużeniem oka.

Oficjalna strona (klik)

Jak dojechać?

Autobusem 101B lub 101E z dworca autobusowego Kelenföld vasútállomás (stacja metra M4). Wysiadamy na przystanku Memento Park, podróż trwa 10-15 minut.

Rozkład jazdy (klik)


Źródło: www.welovebudapest.com

 

Statkiem po Dunaju

Biegając z wywieszonym językiem pomiędzy kolejnymi atrakcjami Budapesztu, możecie przemieszczać się w nietypowy sposób. Co prawda wolniej niż metrem, ale za to czekają na Was świetne widoki!

Aby podziwiać Budapeszt z poziomu szerokiego Dunaju, wcale nie trzeba płacić kroci za turystyczny rejs. Bowiem każdego dnia po rzece kursują promy, którymi możemy całkiem sprawnie przepłynąć na drugi brzeg. Co najciekawsze, kursują w ramach miejskiej taryfy (w dni robocze wystarczy mieć ze sobą bilet dobowy lub trzydniowy – w dni wolne od pracy musimy kupić oddzielny bilet).

Linie D11. D12 i D13 rozpoczynają swój bieg z przystanku Haller utca, niedaleko mostu Rakoczi (500 m od Muzeum Sztuki Nowoczesnej na wschodnim brzegu Dunaju). Przez ponad godzinny rejs mamy Budapeszt jak na dłoni, przepływając pod najpiękniejszymi mostami, obok budynku Parlamentu, góry Gellerta, wyspy Małgorzaty. W każdej chwili możemy wysiąść lub wsiąść na jednym z przystanków.

Poniżej zamieszczam schemat tras linii promowych, szczegółowy rozkład znajduje się na stronie przewoźnika. Linie D12 i D13 nie pływają w sezonie zimowym.



Gdzie dobrze zjeść?

Ile smaków, tyle opinii. W Budapeszcie roi się od różnorodnych kuchni i ciekawych knajpek, prześcigających się w pomysłach na zadowolenie klienta. Postanowiłem polecić Wam dwa lokale serwujące przede wszystkim kuchnię węgierską, a jednocześnie zachowujące wyluzowany klimat.

For Sale Pub

Wbrew nazwie, poza piwem i mocniejszymi alkoholami, można tu także dobrze i lokalnie zjeść. W środku panuje istny rozgardiasz niczym w wiejskiej stodole. Na podłodze wala się słoma, a z sufitu zwisa mnóstwo radośnie przyczepionych kartek, stanowiących oryginalną „księgę gości”. Olbrzymie porcje zwykle zamawia się od razu na dwie osoby. Poniżej gulasz węgierski w wydaniu For Sale z przepyszną pastą paprykową domowego wyrobu.

Adres: Vámház krt. 2 (stacja metra Fővám tér)
Profil na facebooku 


Drum Cafe

Zwykle właśnie tu zaglądam na obiad, odwiedzając Budapeszt. Położona w dobrej lokalizacji knajpka słynie z typowe węgierskiego jedzenia. Poza gulaszem w karcie znajdziemy rozmaite zupy i kilkanaście rodzajów typowej, węgierskiej przekąski – langosza. Tutaj podawany w takim rozmiarze, że z pewnością nie wyjdziecie głodni 🙂

Adres: Dob utca 2 (stacja metra Astoria)
Oficjalna strona (klik)


W karcie znalazło się nawet danie kuchni rosyjskiej 😉

Polecam też słynne węgierskie kołacze! Do dostania w wielu miejscach – powyżej kramik na którejś z wąskich uliczek dzielnicy żydowskiej Erzsébetváros.


Mapa atrakcji

Na koniec zamieszczam mapkę ze wszystkimi wymienionymi wyżej atrakcjami, przebiegiem trasy linii metra M1, kolejki zębatej i dziecięcej oraz linii promowej D12. Zachęcam do poznania niebanalnej twarzy Budapesztu i podzielenia się w komentarzu znanymi przez Was zakamarkami tego wyjątkowego miasta, które nie zostały jeszcze zadeptane przez nas, turystów 🙂

 

Główne źródło utrzymania bloga to mój własny portfel. Aby móc dalej realizować swoje marzenia, założyłem konto na Patronite. Jeśli uważasz treści na blogu i vlogu za wartościowe, możesz dołożyć od siebie skromną cegiełkę. W grupie siła! 🙂

 


Zobacz także:

Naddniestrze - współczesne ZSRR [vlog]
Naddniestrze – współczesne ZSRR [vlog]
Łódź. Pozytywne oblicze wyludniającego się miasta.
Zaniedbana Lizbona – czy to znaczy, że nieatrakcyjna?

 

 

10 komentarzy do wpisu „<b>Budapeszt niebanalnie – kilka oryginalnych pomysłów na spędzenie czasu w węgierskiej stolicy</b>”

  1. Witaj,
    Właśnie takiej strony szukałem, REWELACJA. O to chodzi w zwiedzaniu, żeby zobaczyć coś wartościowego, nie stać w dzikim tłumie, nie dać się orżnąć na frycowej taksie turystycznej wydając sześć pensji itd itp.. W niedzielę ruszam ze Ślubną i Dzieciakami na podbój Budapesztu. Pieniędzy nie mamy za wiele, ale liczymy na cudowne wrażenia.
    Bardzo dziękuję!

    • Cześć,
      To ja dziękuję za tak miłe słowa! Cieszę się, że ze swoim przewodnikiem trafiłem w Twoje gusta. Miłej wycieczki, pozdrawiam!

  2. Witam,godna polecenia strona,wiele osòb szuka tego typu wskazòwek.Ja jadę do Budapesztu w piatek razem z żona,ktòra nawet o wyjeździe nie ma bladego pojęcia;))).Będziemy korzystac z Twoich rad i wskazòwek.W imieniu żony,swoim i innych podròżujacych serdeczne dzięki,pozdrawiam

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Close