Naddniestrze – informacje praktyczne

Naddniestrze – informacje praktyczne

Dryfujące na zgliszczach Związku Radzieckiego, nieuznawane na arenie międzynarodowej państwo często jawi się w mediach jako nieustabilizowany kawałek świata, który lepiej omijać z daleka. Z drugiej strony „zakazany owoc” przyciąga miłośników socrealistycznej architektury i komunistycznych monumentów. Jakie Naddniestrze jest w rzeczywistości? Czy jest bezpiecznie, co warto zobaczyć, a które miejsca omijać z daleka? Na podstawie swoich doświadczeń postaram się przedstawić wszystkie informacje praktyczne, pomagające zaplanować wizytę w nieistniejącym państwie. Będzie o przekraczaniu granicy, transporcie i języku, najciekawszych atrakcjach Tyraspola oraz obchodach Dnia Zwycięstwa. 

Naddniestrze i jego krótka, przewrotna historia

Skąd się wzięło to quasi państwo?

Dosłownie kilka zdań o historii Naddniestrza – pozwólcie! Długi na około 200 km i wąski na zaledwie 12-15 skrawek lądu nad Dniestrem w czasach funkcjonowania ZSRR formalnie przynależał do Mołdawskiej Republiki. Sytuacja stała się niepewna, gdy rząd w Kiszyniowie optował za połączeniem się z Rumunią i wprowadzeniem języka mołdawskiego (który jest bliźniaczy z rumuńskim) jako jedynego języka urzędowego w Mołdawii – wówczas było już wiadome, że ZSRR niebawem przestanie istnieć. Rosyjskojęzyczne, wieloetniczne społeczeństwo, zamieszkujące dzisiejsze Naddniestrze rozpoczęło starania o autonomię, co nie spodobało się władzom Mołdawii.

Pod koniec 1991 roku rozpoczęła się otwarta wojna między Mołdawią a Naddniestrzem, które było dodatkowo wspierane przez stacjonujące tamże wojska rosyjskie. Po kilku miesiącach walk, w których brało udział ok. 18 tys. żołnierzy, podpisano porozumienie o przerwaniu ognia. Na mapie Europy powstało nowe państwo – Naddniestrzańska Republika Mołdawska. Zorganizowane w 1993 referendum przypieczętowało wynik zbrojnego konfliktu – za autonomią (wiążącą się z faktyczną zależnością od Federacji Rosyjskiej w przyszłości) opowiedziało się ponad 90% ludności. Wynik referendum oraz faktycznie istnienie Naddniestrza został uznany do dziś jedynie przez Abchazję i Osetię Południową – kolejne poradzieckie republiki, nieuznawane na arenie międzynarodowej.

Naddniestrze obecnie

Dzisiaj, wydawać by się mogło, Naddniestrze jest niezależnym państwem, posiadającym własnego prezydenta, parlament, służby bezpieczeństwa, mający swoją flagę i walutę. W praktyce – mniej lub bardziej dyskretne poparcie Rosji pomaga utrzymywać ten nieuznawany kraj przy życiu. Nieoficjalna pomoc finansowa (choćby w postaci niemal darmowych dostaw gazu do kraju) wiąże się z obsadzeniem wyższych stanowisk państwowych prorosyjskimi politykami oraz utrzymaniem wojsk rosyjskich na terytorium Naddniestrza (formalnie mających za zadanie czuwać nad bezpieczeństwem i niedopuszczaniem do eskalacji zamrożonego konfliktu z Mołdawią).

Wszystkie drogi, łączące niegdyś dwa brzegi Dniestru, to teraz przejścia graniczne. Po stronie Mołdawii wjazdu pilnuje policja (w związku z tym, że Naddniestrze nie jest uznawane przez władze państwowe, nie mogą to być służby graniczne), po stronie Naddniestrza to już celnicy, sprawdzający paszport przy przejeździe. Ze względu na wysokie bezrobocie, wielu Naddniestrzan na co dzień pracuje w Mołdawii – każdego ranka z Tyraspola czy Benderów odjeżdżają wypełnione marszrutki w kierunku granic.

Dzisiejsze Naddniestrze zamieszkują głównie etniczni Mołdawianie (32%), Rosjanie (30%) i Ukraińcy (29%). Wszystkie trzy języki mają status urzędowych – w praktyce jednak mieszkańcy porozumiewają się wyłącznie po rosyjsku. Co więcej, flaga Rosji została uznana jako symbol państwowy na równi z flagą Naddniestrza.

Szeryf z Naddniestrza

Mówiąc o Naddniestrzu nie sposób nie wspomnieć o konsorcjum Sheriff – marce, należącej do dwóch biznesmenów, której podlega niemal każda branża krajowa. Charakterystyczne logo firmuje sklepy spożywcze, sieć komórkową, stacje benzynowe, fabrykę alkoholu, a nawet klub sportowy. Według oficjalnych informacji, właściciele (Viktor Gushan i Ilya Kazmaly) znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, by inwestować gotówkę w podnoszenie się państwa z powojennych ruin. Jak było rzeczywiście? Tego się raczej nie dowiemy…

Dziś każdy obywatel wie, że Naddniestrze właściwie należy do Sheriffa. Choć ponoć nikt go nigdy nie widział.

Bezpieczeństwo

Czy powinniśmy się bać odwiedzać państwo nieuznawane?

Po pierwsze i najważniejsze – nie bójmy się Naddniestrza i jego mieszkańców. W sieci, szukając informacji o Naddniestrzu, natraficie na pełno nieaktualnych informacji, jakoby fotografowanie rządowych budynków było zakazane, chodzenie z aparatem na szyi niebezpieczne, a zagadywanie do celników na przejściu granicznym groziło wyłudzaniem łapówki za brak powagi. To stek bzdur, uwierzcie mi. Stara, dobra zasada, by uśmiechać się do ludzi – również tutaj zdaje egzamin.

Naddniestrzanie, podobnie jak Ukraińcy (o czym już pisałem) bez ogródek mówią, co im na sercu leży. Są szczerzy i otwarci, ciekawscy. Na uśmiech odpowiadają uśmiechem – nie obawiajcie się ich!

Tyraspol wbrew pozorom sprawia wrażenie całkiem europejskiego miasta. Jest czysto i schludnie – szczególnie to widać przed obchodami Dnia Zwycięstwa w maju, wówczas mieliśmy okazję tam być. Przestępczość w Naddniestrzu obecnie notuje rekordowo niskie wskaźniki – być może z tego względu, że duży procent ludności w wieku produkcyjnym pracuje za granicą.

 

Transport

Jak dojechać?

W Tyraspolu nie ma lotniska – sensowną opcją jest przylot (lub przyjazd) do Odessy lub Kiszyniowa, skąd do Naddniestrza już niedaleko.

Z Kiszyniowa do Tyraspola kursują autobusy i marszrutki (cena ok. 10 zł), nawet kilka razy na godzinę. Odjazdy z głównego dworca autobusowego, rozkład jazdy dostępny jest tutaj.

Z Odessy do Tyraspola lub Bender można się dostać pociągiem z głównego dworca kolejowego.

My wybraliśmy się do Naddniestrza samochodem – stąd najwięcej mogę napisać z tej perspektywy. Jeżeli przekroczymy granicę z Naddniestrzem od strony Mołdawii – w ten sam sposób musimy wyjechać. Wyjeżdżając z Naddniestrza bezpośrednio w kierunku Ukrainy nie dostaniemy pieczątki mołdawskiej do paszportu, co może spowodować problemy przy wyjeździe lub wjeździe do Mołdawii w przyszłości.

Nie wszystkie przejścia graniczne między Mołdawią a Naddniestrzem są dostępne dla obcokrajowców. Np. z przejścia na południe od Tyraspola (Rascaieti) zostaliśmy zawróceni – musieliśmy nadrabiać drogi przez Bendery.

Transport wewnątrz kraju

Sieć połączeń komunikacyjnych po Naddniestrzu jest przyzwoicie rozwinięta – marszrutką dojedziemy niemal w każde miejsce kraju. Najwięcej połączeń jest z Tyraspola, z dworca autobusowego (ul. Lenina 59). Dokładny rozkład tutaj. Na tej stronie możemy sprawdzić rozkład jazdy busów z różnych miast w Naddniestrzu i Mołdawii (także połączenia kolejowe).

Między Tyraspolem a Benderami, oddalonymi od siebie o kilka kilometrów, kursuje trolejbus (linia 19), który łączy centra obu miast. Częstotliwość 10-15 minut. Schemat sieci trolejbusowych w Tyraspolu i Benderach (klik).

 


Przekraczanie granicy

Zanim zdecydujemy się wjechać do Naddniestrza, musimy mieć przygotowany adres, pod którym się zatrzymamy oraz wiedzieć, na ile dni jedziemy. Te informacje spisują pogranicznicy, poza danymi z paszportu. Adresu nie sprawdzają zbyt wnikliwie 😉 Na niektórych stronach możecie znaleźć informację, że maksymalny czas przebywania na terenie kraju wynosił 24 godziny. Od 2017 roku zmieniły się przepisy – w Naddniestrzu możemy przebywać do 10 dni. Na granicy dostajemy tymczasowe wizy, które zostaną nam zabrane przy ostatnim wyjeździe z kraju. Dlatego jeśli opuszczamy Naddniestrze w międzyczasie i zamierzamy do niego wrócić – poinformujmy o tym celnika.

My przyjechaliśmy do Naddniestrza samochodem (to był fragment większej wycieczki Ładą na Wschód).


Procedura przekraczania granicy, krok po kroku, wygląda następująco:

– Mołdawska kontrola: mijamy policjanta bez zatrzymania (chyba, że da nam wyraźny znak). Ponieważ Mołdawia oficjalnie nie uznaje Naddniestrza jako państwa, na granicy stoją policjanci zamiast służb granicznych.

– dojeżdżamy do punktu kontrolnego Naddniestrza, okazujemy paszport, dowód rejestracyjny, zielona kartę

– informujemy celnika gdzie się zatrzymamy (podajemy dokładny adres) oraz na ile dni wjeżdżamy

– po zwrocie dokumentów kupujemy obowiązkową winietę (na większości przejść znajduje się przeznaczony do tego punkt) – możemy płacić w lejach lub euro

– i…  już! Mołdawska Republika Naddniestrza stoi przed nami otworem 🙂

Pomimo dużej ilości bezsensownej biurokracji przekraczanie granicy odbywa się całkiem sprawnie.  Przejść granicznych między Mołdawią a Naddniestrzem jest stosunkowo dużo – nie musicie się spodziewać kolejek. Spora część mieszkańców pracuje na co dzień w Mołdawii – w Naddniestrzu poza stołecznym Tyraspolem i przemysłową Rybnicą dość trudno o pracę.

Co zobaczyć w Naddniestrzu

Nie da się ukryć, że tajemnicze Naddniestrze przyciąga do siebie dość nietypową grupę turystów. Zamiast autokarowych wycieczek zorganizowanych przyjeżdżają tu głównie indywidualni poszukiwacze symboliki komunistycznej. W istocie Naddniestrze to poradziecki skansen z niezliczoną ilością socrealistycznych gmachów, wizerunków Lenina, wojennych, siermiężnych pomników, co jest szczególnie zauważalne w Tyraspolu.

Swoją drogą, czy ktoś pamięta, że jeszcze niedawno na Ukrainie (wyłączając wschodnie obwody) pomniki Wielkiej Wojny Ojczyźnianej oraz towarzysza Lenina również zdobiły prawie każdą wieś? 🙂

Poza architekturą zainteresować może niejasna historia i dość skomplikowany widok na przyszłość. Teren, który na mapach Google jest częścią Mołdawii, faktycznie jest innym państwem – aby do niego wjechać musimy okazać paszport celnikowi przy budce strażniczej. Choć kraj jest nieuznawany – namacalnie istnieje, z pozoru wydaje się być zorganizowany, na ulicach toczy się zwykłe życie.

Tyraspol

Największe atrakcje Tyraspola są zlokalizowane wzdłuż głównego prospektu, ul. 25 października (na mapie po mołdawsku: Strada 25 Octombrie). Zaczynając od wschodu – reprezentacyjny Park Pobiedy (Zwycięstwa) kierujemy się w stronę Dniestru. Potężne gmaszysko Rady Miejskiej, Parlament z dumnym Włodzimierzem Leninem na wysokim cokole, po drugiej stronie Pomnik Chwały Wojennej poświęcony martyrologii Naddniestrza z wypisanymi ofiarami wojny z 1992 roku.

Trwają przygotowania do obchodów 74. rocznicy Dnia Zwycięstwa, które w Naddniestrzu już za kilka dni. Jest niezwykle czysto i schludnie – co zwraca uwagę.

Będąc w Tyraspolu warto zajrzeć na główny bazar miejski przy ul. Karola Marksa.

W sezonie, każdego wieczoru (ok. 20:00) z przystani w centrum odpływa wycieczkowy statek po Dniestrze. Na pokładzie puszczana jest muzyka, można wnosić własny alkohol 😉 (koszt rejsu: 30 rubli – 7,50 PLN).

Bendery

W przeciwieństwie do Tyraspola, w samych Benderach toczyły się krwawe walki w latach 90. Na niektórych budynkach widać jeszcze ślady po kulach.

Miasto jest niewielkie – jeśli wysiądziecie z trolejbusu w centrum, po głównych punktach możecie się poruszać pieszo. My odwiedziliśmy odremontowany Kinoteatr, Dom Kultury, Dworzec Kolejowy, a na deser zostawiliśmy sobie… wesołe miasteczko. Choć wyglądem bardziej przypomina te znane ze zdjęć z Prypeci, nadal funkcjonuje. Za kilka rubli możemy skorzystać np. z autodromu lub atrakcji dla odważnych o nazwie Orbita 😉

Tyraspol – rada miejska.

Parlament.

Pomnik Chwały Wojennej – na marmurowej ścianie wypisano 804 nazwiska poległych w wojnie o niepodległość Naddniestrza.

Siermiężna bryła tyraspolskiego Kinoteatru. Propagandowe napisy (po prawej: „w jedności z Rosją”) oraz afisze informujące o obchodach Dnia Zwycięstwa są w Naddniestrzu wszechobecne.

Bendery – najznamienitsza atrakcja tutejszego wesołego miasteczka.

Dom Kultury w Benderach.

Lokowanie produktu? 🙂

Bendery – przed dworcem kolejowym. 


Kickany

Kilka kilometrów od centrum Tyraspola znajduje się najważniejszy zabytek sakralny w Naddniestrzu (a także w Mołdawii). Męski klasztor prawosławny Nowy Neamt. Piękny kompleks świątyń działa całkowicie niezależnie od władz państwowych, z którymi władze klasztoru są skłócone.

Bezpłatnie można wejść na dzwonnicę jednej z cerkwi, z które rozpościera się piękny widok na okolicę.

Dojazd do miejscowości Kickany marszrutką z okolic skweru przy ul. 25 Octombrie w Tyraspolu (przystanek znajduje się na drugim brzegu Dniestru – trzeba przejść przez pieszy most). Marszrutka kursuje co ok. 20 min.

Kickany – jeden ze sklepów spożywczych. 

Dniestrowsk

Położona nad wodą miejscowość w południowej części Naddniestrza to atrakcja nie dla każdego. Nad Limanem Cucrurgan, będącym jednocześnie naturalną granicą między Naddniestrzem a Ukrainą, ustawiono blaszane domki. Początkowo miały służyć robotnikom miejscowych zakładów przemysłowych, obecnie przekształcono je w kompleks wypoczynkowy i są ogólnodostępne. Koszt wynajęcia trzyosobowego domku to ok. 250 rubli (67 zł).

Jako, że w maju było jeszcze przed sezonem, sympatyczny Pan ochroniarz pozwolił nam zwiedzić ośrodek od wewnątrz. Chcielibyście tu spędzić wakacje?

Okolice Raszkowa

Przenosimy się na północ kraju, jeszcze za przemysłowe miasto Rybnica. Komunistyczna symbolika ponad 100 kilometrów od stolicy zdaje się być osłabiona – zamiast licznych pomników możemy podziwiać piękno natury i wysokie skarpy nad Dniestrem. Miejscowość Raszków to największe skupisko Polaków w Naddniestrzu. Znajduje się tutaj polski cmentarz, który kilka lat temu był porządkowany przez studentów Uniwersytetu Warszawskiego.

W Raszkowie znajdują się także ruiny synagogi z XIX wieku – niestety zdewastowanej przez hitlerowców podczas wojny.

 

Dzień Zwycięstwa

Podczas naszego pobytu wzięliśmy udział w corocznych obchodach zwycięstwa ZSRR w II Wojnie Światowej (tzw. Dień Pabiedy = Dzień Zwycięstwa). Po głównej ulicy Tyraspola, stolicy kraju, przeszła wojskowa defilada, przejechał czołg, a chór śpiewał patriotyczne pieśni. Liczne wypowiedzi ważnych generałów i dygnitarzy państwowych, występy artystyczne oraz rekonstrukcja bitwy z tamtych czasów podkreślały reprezentacyjność obchodów. Część mieszkańców specjalnie przebrała się w wojskowe ubrania i przyozdobiła piersi medalami.

Nieoficjalnie tak reprezentacyjne obchodzenie Dnia Zwycięstwa może być próbą podlizania się Rosji, od której Naddniestrze jest zależne logistycznie i gospodarczo. Na przestrzeni ostatni lat, z roku na rok obchody są coraz bardziej uroczyste.


Vlog z Naddniestrza

Przy okazji – z naszej wizyty w Naddniestrzu w 2019 roku powstał film, zawierający między innymi powyższe atrakcje 😉 …oraz relację z obchodów 74. rocznicy Dnia Zwycięstwa. Jeśli macie dosyć słowa czytanego, obejrzyjcie 😉

Polacy w Naddniestrzu

W Tyraspolu od 15 lat prężnie działa Towarzystwo Polskiej Kultury „Jasna Góra”, zrzeszające osoby polskiego pochodzenia, prowadzące naukę języka polskiego i organizujące liczne wydarzenia kulturalne. Pani Natalia Siniawska, niezwykle ciepła osoba, będąca prezesem „Jasnej Góry” od 2004 roku, jest nieustannie zaangażowana w szerzenie ducha polskości w osobach naszego pochodzenia, ale także zainteresowanych polską kulturą i językiem. . Za jej propozycją właśnie odwiedziliśmy leżący na północy kraju Raszków, gdzie znajduje się Dom Polski.

Dla zainteresowanych – strona Towarzystwa.

Wymiana pieniędzy, waluta

Obowiązującą walutą jest Rubel Naddniestrzański (kurs na 2019 rok: 1 RUP – 0,25) PLN. Do niedawna posiadając kartę Visa czy Master Card nie można było wypłacać ichniejszej waluty z bankomatów – dziś na szczęście już to możliwe. Opcjonalnie na ruble można wymienić dolary lub euro w kantorach, które znajdują się dosłownie na każdym rogu. Kurs jest całkiem korzystny.

Ciekawostka: w obiegu są plastikowe monety o nominałach 1, 3, 5, 10 rubli – przypominające bardziej żetony do wózków w markecie niż pieniądze. Funkcjonują obok zwykłych miedzianych monet i banknotów. 15 lat temu wybuchła głośna afera, jakoby Mennica Polska wybijała ruble dla Naddniestrza (sprawa dotyczyła zwykłych monet, opancerzonych samochodów ponoć nie przepuszczono przez granicę). A przecież to państwo nieuznawane, więc powstał mały skandal dyplomatyczny. Mennica tłumaczyła się, że władze państwowe Naddniestrza zamówiły… żetony oraz że było to przedsięwzięcie wyłącznie komercyjne.

Ceny

Ceny produktów spożywczych w sklepach kształtują się na poziomie ok. 30% niższych niż w Polsce. Podobnie w knajpach – w popularnej sieciówce Andy’s Pizza albo La Placinte, specjalizującej się w lokalnej kuchni, nie zapłacimy więcej jak 20 zł za pełnowymiarowy obiad (z napojem!).

Podobnie z cenami transportu – przejazd marszrutką w dowolne miejsce kraju to koszt maksymalnie kilkunastu złotych.

Noclegi: polecam korzystanie z popularnych portali rezerwacyjnych – często można wynająć całe mieszkanie w korzystnej cenie. My nocowaliśmy w hotelu Aist w centrum Tyraspola (dość komunistyczny standard) w cenie 300 rubli za pokój (ok. 75 zł).

Jeśli chcesz zarezerwować oryginalny nocleg w Naddniestrzu, możesz założyć konto na portalu Airbnb korzystając z mojego linku. Otrzymasz zniżkę 100 zł na pierwszą rezerwację, a ja drobną prowizję za polecenie 🙂

 

Mamałyga ze skwarkami w knajpce La Placinte.

 

Jaką pamiątkę przywieźć?

W księgarniach, na bazarach i sklepach z pamiątkami aż się roi od komunistycznych pamiątek z radziecką symboliką. Jeżeli traktujecie powyższe z lekkim przymrużeniem oka, możecie wyposażyć się na przykład we flagę z sierpem i młotem, order lub medal z Leninem, a nawet magnes z Putinem.

Z kulinarnych pamiątek bezsprzecznie polecam butelkę koniaku Kvint – to flagowy alkohol Naddniestrza o wysokiej jakości, sprzedawany także za granicą, w Polsce raczej trudny do dostania. Półlitrową butelkę 5-letniego koniaku dostaniecie już za kilkanaście złotych.

 

I to by było na tyle krótkich porad praktycznych z nieuznawanego kraju. Odwiedzajcie Naddniestrze i nie kierujcie się stereotypami 🙂

Główne źródło utrzymania bloga to mój własny portfel. Aby móc dalej realizować swoje marzenia, założyłem konto na Patronite. Jeśli uważasz treści na blogu i vlogu za wartościowe, możesz dołożyć od siebie skromną cegiełkę. W grupie siła! 🙂

 

Zobacz także:

Białoruś: Brześć bez wizy
Białoruś: Brześć bez wizy
Ukraina -> Uniwersalny poradnik praktyczny
Tadżykistan: Duszanbe. Co może zaskoczyć w stolicy?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Close