Sofia da się lubić – wybrane atrakcje bułgarskiej stolicy

Przez wielu uznawana za jedną z mniej ciekawych europejskich stolic, często traktowana po macoszemu, pomijana podczas turystycznych objazdówek po Bałkanach. Czy słusznie? Chociaż pod kątem ilości zabytków trudno Sofię porównać do Wiednia czy Budapesztu, bułgarska stolica posiada charakterystyczny dla siebie koloryt. Ze względu na położenie, może stanowić doskonałą bazę wypadową do naturalnych atrakcji Bułgarii (których w całym kraju nie brakuje) lub przystanek, dla podróżujących w kierunku Serbii. W tym wpisie poznacie kilka uniwersalnych atrakcji bułgarskiej stolicy, składających się na nietypowy, dosyć chaotyczny obraz miasta. Ale taka właśnie jest Sofia. Niczego nie udaje. 

Sofia – miasto magicznego chaosu

Być może wielu z Was rozpocznie swoją przygodę z Bułgarią właśnie w Sofii, za sprawą sporej ilości połączeń lotniczych z Polski i krajów ościennych. Sprawnie dostaniecie się metrem do centrum, gdzie możecie rozpocząć zwiedzanie.

Już na wstępie rzuci się Wam w oczy chaotyczność tego miasta, dostrzegalna na każdym kroku – w architekturze, ruchu ulicznym, krzykliwych szyldach lokali usługowych i obskurnych kioskach z gazetami. Nieład wyciągnięty wprost z polskich miast a’la lata 90-te lub państw byłego ZSRR. Ale właśnie w tym można odnaleźć prawdziwy klimat! Na co drugim rogu małe piekarenki, serwujące banicę – lokalną, wypiekaną specjalność, skwery i parki z niezliczoną ilością ogólnodostępnych “źródełek” wody mineralnej, czy wreszcie liczne świątynie każdego wyznania – kościoły, cerkwie, meczety.

Pogmatwana bałkańska dusza

W Sofii współczesna, bałkańska dusza na każdym kroku miesza się z burzliwą historią. Pierwsze ślady osadnictwa na tym terenie datuje się na ok. 500 lat p.n.e – wówczas osiedliło się tu trackie plemię Serdów, które swoją osadę nazwało “Serdika”. Na początku naszej ery tereny zostały podbite przez Rzymian – ruiny ówczesnego miasta możemy podziwiać w centrum współczesnej Sofii.

W kolejnym tysiącleciu Sofia ponad czterysta lat pozostawała pod jarzmem Imperium Osmańskiego, co wprowadziło do miasta rys orientalny. Dopiero po wojnie turecko – rosyjskiej, u schyłku XIX wieku, powstała wolna Bułgaria, a odzyskana Sofia stała się jej stolicą. Okres komuny odcisnął ostateczne piętno na współczesnym wyglądzie Sofii – dziś krajobraz centrum składa się w dużej mierze z siermiężnych, rządowych gmaszysk, wśród których nie tak łatwo odnaleźć skromne, średniowieczne świątynie.

Na pierwszy rzut oka możecie czuć się przytłoczeni urbanistycznym misz-maszem, jednak właśnie ten chaos i niepoukładanie czyni Sofię miastem wyjątkowym, tętniącym nietuzinkowością.


 Jeśli ponad słowo pisane przedkładasz doznania audiowizualne – polecamy Ci również nasz film z Sofii 🙂


Zwiedzanie Sofii – czy jeden dzień wystarczy?

W tym wpisie przedstawimy Wam wybrane atrakcje Sofii – miejsca, które z różnych powodów przyciągnęły naszą uwagę.

Ile czasu należy przeznaczyć na zwiedzanie Sofii? To zależy – miasto jest dość kompaktowe i obejście czołowych atrakcji, znajdujących się głównie w centrum (wliczając te, rekomendowane przez nas) nie powinno zająć więcej niż pełny dzień sprawnego zwiedzania. Zdajemy sobie sprawę, że są wśród Was osoby lubiące się bardziej “wgryźć” w historię – a w przypadku Sofii to istna studnia bez dna! 🙂 Wówczas warto poświęcić na bułgarską stolicę 2-3 dni, wedle własnych preferencji.

My, zdając sobie sprawę jak fantastycznym krajem dla miłośników natury jest Bułgaria, woleliśmy czym prędzej pognać na północ, by ujrzeć np. Bełogradczik – miasto cudownych, skał, jak nie z tej ziemi 🙂

 

Sofia Lenin na bazarze

Sofia protest

 

 

Ruiny rzymskiego miasta przy… stacji metra

Starożytne ruiny w samym centrum ruchliwej stolicy, dostępne do zwiedzania ot tak, bez biletu? Do tego… wdzierające się do podziemi stacji metra? Niewiele jest miast, które mogą się pochwalić taką gratką.

Wykopaliska archeologiczne przedstawiające ruiny średniowiecznego miasta Serdika znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji metra Serdika (krzyżują się tu dwie linie metra). W wyniku trwających kilka lat prac rewitalizacyjnych, do zwiedzania udostępniono około 9 tys. metrów kwadratowych – znajdziemy m.in. pozostałości łaźni, rzymskiego pałacu, amfiteatru, bazyliki. Na miejscu znajduje się też nowoczesne muzeum z przeszklonym dachem, a część ruin wkomponowana jest bezpośrednio w elementy przejścia podziemnego przy wejściach do metra.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Dawid Białowąs (@gdzielosponiesie)

Ruiny starożytnej Serdiki z meczetem Bania Baszi Dżamija w tle. Tuż przed nim znajduje się wejście do stacji metra. 
Ruiny starożytnej Serdiki z meczetem Bania Baszi Dżamija w tle. Tuż przed nim znajduje się wejście do stacji metra.
Część ruin znajduje się bezpośrednio w przejściu podziemnym, właściwie przy samym wejściu na stację metra.
Część ruin znajduje się bezpośrednio w przejściu podziemnym, właściwie przy samym wejściu na stację metra.
Rzut na ruiny od północnej strony. Serdika.
Rzut na ruiny od północnej strony.

Szukasz więcej inspiracji? Odwiedź kanał podróżniczy Gdzie Los Poniesie  Youtube

Dwie cerkwie czy dwa meczety?

Wybudowana na cześć rosyjskiego cara Aleksandra II w ramach podziękowań za uzyskanie niepodległości w 1878 roku. Bez wątpienia sobór św. Aleksandra Newskiego to najbardziej rozpoznawalny budynek Sofii. Wybudowana w stylu neobizantyńskim świątynia, w pierwszej chwili kształtami może przypominać meczet (choćby ze względu na brak charakterystycznych dla cerkwii, cebulastych kopuł), jednak od początku służyła prawosławnym wiernym. Ogromna świątynia, będąca ponoć jedną z dziesięciu największych cerkwii na świecie, może pomieścić nawet 5 tysięcy wiernych.

Warto wejść do wnętrza by się o tym przekonać – wstęp jest darmowy, bezpłatnie nie można robić zdjęć i nagrywać filmów.

Cerkiew, która była meczetem

Prawosławnych i katolickich świątyń w Sofii jest mnóstwo – nie będziemy w tym wpisie powtarzać listy zabytków, którą bez problemu znajdziecie w google 😉 Naszą uwagę przykuła jeszcze jedna cerkiew, znajdująca się przy ulicy Wasyla Lewskiego. Wybudowany w 1528 roku budynek przez wiele lat był… meczetem i służył muzułmanom aż do wyzwolenia Bułgarii. Dopiero w 1878 roku (wtedy, gdy również zlecono budowę Soboru św. Aleksandra Newskiego) podjęto decyzję o przebudowie budynku na prawosławną świątynię. Cerkiew pod wezwaniem Świętych Siedmoczislenników otwarto dla wiernych na początku nowego tysiąclecia.

Dzisiaj wnętrze właściwie w całości pokryte jest interesującymi freskami. W środku czujemy się dużo bardziej kameralnie niż w “głównej” miejskiej świątyni.

Muzułmanie w Sofii

Byliśmy zdziwieni uzyskując informację, że współcześnie aż 13% Bułgarów wyznaje islam. Obecnie jedynym, wciąż funkcjonującym meczetem w Sofii jest meczet Bania Baszi Dżamija, nieopodal ruin starożytnego miasta Serdika.

Ogromny Sobór św. Aleksandra Newskiego dominuje nad okolicą. Zanim wejdziemy do środka warto obejść budynek, który, ze względu na liczne detale, z każdej strony wygląda nieco inaczej. 
Ogromny Sobór św. Aleksandra Newskiego dominuje nad okolicą. Zanim wejdziemy do środka warto obejść budynek, który, ze względu na liczne detale, z każdej strony wygląda nieco inaczej. 

Sobór św. Aleksandra Newskiego

Sobór św. Aleksandra Newskiego

Cerkiew Świętych Siedmoczislenników, przebudowana z meczetu. 
Cerkiew Świętych Siedmoczislenników, przebudowana z meczetu. 

Cerkiew Świętych Siedmoczislenników, w środku.

Pop i Ksiądz - Najważniejsze, aby była zgoda :)
Najważniejsze, aby była zgoda 🙂
W sąsiedztwie Soboru św. Aleksandra Newskiego codziennie funkcjonuje niewielki bazar z pamiątkami - znajdziemy tu nie tylko dewocjonalia, warto się pokręcić. 
W sąsiedztwie Soboru św. Aleksandra Newskiego codziennie funkcjonuje niewielki bazar z pamiątkami – znajdziemy tu nie tylko dewocjonalia, warto się pokręcić. 

Sofijski Pałac Kultury

Ciężka bryła pochodzącego z lat 80-tych, ponurego gmachu, mocno kontrastuje z rytmicznie pluskającymi fontannami, których szpaler ciągnie się wzdłuż szerokiej alei. Narodowy Pałac Kultury, który ją zwieńcza, to wbrew pozorom prężnie działająca instytucja, która doskonale dostosowała się do zmieniających się czasów.

Otwarty w 1981 roku na 1300-lecie Państwa Bułgarskiego, był oczkiem w głowie Todora Żiwkowa, ówczesnego przywódcy Republiki Ludowej Bułgarii. Właściwie Pałac powstał głównie z inicjatywy jego córki, Ludmiły.

Chociaż styl architektoniczny budynku jednoznacznie zdradza przeznaczenie i czasy powstania, sofijski Pałac Kultury to dzisiaj największe centrum konferencyjne i wystawowe nie tylko w kraju, ale i w tej części Europy. Przestronne wnętrze skrywa osiem pięter, 12 wielofunkcyjnych sal o tematycznym wyglądzie, biura i sale seminaryjne. Odbywają się tu sympozja, konferencje biznesowe, koncerty, festiwale filmowe i muzyczne…. długo by wymieniać. W sumie każdego roku około 300 wydarzeń!

Słyszeliście o Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sofii? Odbywa się on właśnie tu, co roku od 1997-go.

Teren między budynkiem a stacją metra NDK został gruntownie zrewitalizowany w “zachodnim” stylu – aż trochę nie pasuje do samego Pałacu 😉 Przed wejściem zdecydowano się pozostawić jeszcze jedną pamiątkę czasów komunistycznych – niewiadomego przeznaczenia rzeźbę, przypominającą na pierwszy rzut oka układ słoneczny. Tylko rozmieszczenie trochę nie pasuje 😉

 

Pałac Kultury Sofia.

Pałac Kultury Sofia - historia.


Ulica Witosza – deptak wprost na szczyt

Chyba nie ma w Europie drugiej stolicy, położonej tak blisko wysokich gór! A przynajmniej z takimi widokami z głównego, turystycznego traktu. Chociaż nie jesteśmy miłośnikami wszelkiego rodzaju “deptaków” pełnych kawiarenek, restauracji i modnych sklepów, ulicę Witosza w Sofii naprawdę da się lubić. Idąc w kierunku południowym nad widnokręgiem dominuje potężny masyw (także Witosza), ze szczytem Czarny Wierch, który osiąga aż 2290 m.n.p.m. Takie widoki kuszą by czym prędzej wydostać się z miasta i ruszyć na szlak – sami z pewnością zrobimy jakiś trekking w okolicy Sofii następnym razem 🙂

 

ulica Witosza Sofia.Źródło: kiwisoffcourse.com


130 dzwonów w parku Kambanite

Spacerując po z pozoru zwyczajnym parku na południowych rubieżach Sofii możemy się zdziwić. Nad zielenią drzew góruje niemal czterdziestometrowy pomnik, zbudowany z czterech potężnych pylonów. Na jego szczycie… dzwony? Jakby zaplątane w gęstej pajęczynie. Ale zaraz… poniżej jest ich więcej. W sumie… około stu trzydziestu!

Charakterystyczny pomnik powstał w Sofii w 1979 roku z okazji Międzynarodowego Roku Dziecka, ogłoszonym przez ONZ. Wówczas właśnie w bułgarskiej stolicy odbył się wielki festiwal plastyczny dla dzieci z całego świata, pod patronatem UNESCO. Zgromadzenie nazwano “Flaga Pokoju” i ze względu na ogromną popularność, zaczęto organizować je co trzy lata.

Dlaczego akurat dzwony?

Pierwotnie wzdłuż poziomych, półkolistych ramion pomniku chciano umieścić dzwony ze wszystkich państw, których dzieci brały udział we “Fladze Pokoju”. Być może dzwony miały być analogią do bicia dziecięcego serca? Śmiały pomysł w dużej mierze zakończył się sukcesem – w ogólnodostępnych “zbiorach” odnajdziemy dzwony z Chin, Nepalu, Peru, Tajwanu, Polski… a także państw nieistniejących, jak np. ZSRR lub Niemiecka Republika Demokratyczna 🙂 Swoje dzwony mają tu także organizacje pozarządowe (np. Unicef), a nawet… papież Jan Paweł II, który wręczył Bułgarii dzwon od siebie, podczas wizyty w Sofii.

Największy i najcięższy (ok. 1300 kg) dzwon należy do gospodarza – Bułgarii. Niecodzienny pomnik był mocno zaniedbany po 1989 roku, gdy w parku Kambanite odbyło się ostatnie zgromadzenie. Okoliczni mieszkańcy nie pozwolili na zniszczenie pomnika – dzięki temu wciąż pozostaje jedną z najbardziej nietypowych atrakcji Sofii 🙂

Pomnik jest interaktywny – w dzwony można uderzać do woli (o ile mają dzyndzelki).

 

Park Kambanite Sofia pomnik.

Park Kambanite Sofia pomnik.

Park Kambanite Sofia pomnik.

Park Kambanite Sofia pomnik.

Park Kambanite Sofia pomnik.Kasia bez problemu odnalazła nasz dzwon narodowy 😉


Informacje praktyczne – Sofia

Język

Językiem urzędowym, obowiązującym w Bułgarii, jest bułgarski, zapisywany cyrylicą. Jeżeli to Wasza pierwsza podróż do kraju, który używa tego alfabetu, polecam się go poduczyć – znajomość wiele ułatwi, bowiem wiele bułgarskich słów jest podobnych do polskich 🙂 Z większością młodych osób bez problemu dogadacie się po angielsku, ze starszymi raczej po rosyjsku (jeśli ktoś zna). Bułgarzy są zresztą bardzo kontaktowi i otwarci, więc zawsze pozostaje mowa ciała 😉

Ceny

Ceny większości produktów i usług w Bułgarii są około 20% niższe niż w Polsce. Za posiłek w restauracji lub nocleg w mniej turystycznych miastach oraz poza wybrzeżem zapłacimy znacznie taniej niż w Polsce (za podobny poziom usługi). W Sofii oraz na wybrzeżu morza Czarnego te ceny będą już bardziej zbliżone do naszych.

W Sofii nie brakuje restauracji serwujących przepyszną, lokalną kuchnię – jednak większość z nich cenowo znacznie odbiera od standardów z innych części kraju – warto przejrzeć kartę zanim się zdecydujemy 🙂

Kuchnia bułgarska

Bułgarska kuchnia to mieszanka wpływów tureckich i bałkańskich. W restauracyjnych menu królują potrawy z grillowanego mięsa, pieczone i świeże warzywa, sałatki. Szczególnie polecamy:

  • Sałatka szopska – (wspaniała w swojej prostocie) – składa się zwykle z pomidorów, ogórków, papryki, cebuli i sera szopskiego. Bułgarskie warzywa to istna uczta dla podniebienia!
  • Grillowane papryki – (często nadziewane)
  • Kebabcze – podłużne kotleciki z mięsa wołowego lub wieprzowego (podobne do serbskich cevapów) – niezwykle aromatyczne, czasem pikantne
  • Banica – (tradycyjny, naleśnikowy wypiek z białym serem)
  • Mekici – (racuszki z ciasta drożdżowego – idealnie na śniadanie!)
  • Tarator – zupa-chłodnik z ogórków, na bazie kremowego jogurtu, obowiązkowo z koperkiem
  • Caca – małe rybki, smażone w głębokim tłuszczu (śmiało mogą zastąpić frytki 😉 ) – najczęściej spotkacie nad morzem
  • Rakija – popularny, mocny bałkański alkohol na bazie winogron

W Sofii knajp serwujących bułgarskiej jedzenie jest pod dostatkiem. Najlepiej szukać ich w samym centrum, w rejonie ulicy Witosza. Poza głównym deptakiem sporo restauracji znajdziecie w ulicach przyległych.

Banica - naszym zdaniem numer jeden kuchni bułgarskiej!
Banica – naszym zdaniem numer jeden kuchni bułgarskiej!


Transport w Sofii

Komunikacja miejska

Transport publiczny w Sofii działa całkiem sprawnie – możemy poruszać się po mieście metrem, tramwajami, trolejbusami i autobusami. Rekomendujemy metro, z racji wysokiej dostępności i niezależności od korków ulicznych 😉 W Sofii kursują aż trzy linie metra (wliczając nowo otwartą trasę w 2020 r.) – dojedziemy nim do większości atrakcji turystycznych, skupiających się w okolicy centrum.

Dość często kursujące tramwaje stanowią uzupełnienie sieci transportu szynowego.

Najbardziej opłaca się kupić bilet całodzienny (4 lewa), uprawniający do korzystania ze wszystkich środków transportu. Przy każdorazowym wchodzeniu do metra bilet należy wpierw pokazać obsłudze, aby otwarto nam bramkę.

Wszystkie rodzaje biletów dostępne są w biletomatach na stacjach metra oraz ulicznych kioskach.

Schemat wszystkich linii jest dostępny tutaj.

Dojazd z lotniska

Dojazd do centrum Sofii z lotniska, położonego we wschodniej części miasta, jest bardzo prosty. Tuż obok terminalu drugiego znajduje się końcowa stacja metra – podróż do centrum (stacja Serdika) zajmie około 20 minut. Nie opłaca się brać taksówki 😉

 

sofia tramwaj komunikacja miejska

Metro w Sofii to całkiem nowy projekt, powstały już po upadku ludowej republiki. Sprawia wrażenie bardzo czystego i schludnego. 
Metro w Sofii to całkiem nowy projekt, powstały już po upadku ludowej republiki. Sprawia wrażenie bardzo czystego i schludnego. 
Rzeka Władajska Sofia. Już wiecie, czemu towarzyskie życie bułgarskiej stolicy nie skupia się wokół rzeki? ;)
Rzeka Władajska. Już wiecie, czemu towarzyskie życie bułgarskiej stolicy nie skupia się wokół rzeki? 😉

Sofia da się lubić – jakie atrakcje byście dopisali do listy?

Zdajemy sobie sprawę, że tym wpisem nie wyczerpaliśmy tematu miejsc wartych zobaczenia w Sofii. W bułgarskiej stolicy nie spędziliśmy wystarczająco wiele czasu, by odwiedzić wszystkie czołowe świątynie, zwiedzić muzeum Narodowe i spróbować wszystkich potraw przepysznej kuchni bułgarskiej. Mamy jednak nadzieję, że nasz skromny przewodnik pomoże Wam zdecydować się na poświęcenie przynajmniej części dnia na nietypowe atrakcje tego specyficznego miasta.

A może macie już zwiedzanie bułgarskiej stolicy za sobą? Jaka Sofia jest Waszym zdaniem? Podzielcie się opinią i Waszymi miejscami w komentarzu 🙂

Zapraszamy także do innych wpisów z Bułgarii, w których znajdziecie inspirację do zwiedzania kolejnych, ciekawych miejsc tego niezwykłego kraju oraz garść praktycznych wskazówek!


Jeśli chcesz zarezerwować oryginalny nocleg w Polsce i na świecie, możesz założyć konto na portalu Airbnb korzystając z mojego linku. Otrzymasz zniżkę 100 zł na pierwszą rezerwację, a ja drobną prowizję za polecenie 🙂 Dzięki!!

Główne źródło utrzymania bloga to mój własny portfel. Aby móc dalej realizować swoje marzenia, założyłem konto na Patronite. Jeśli uważasz treści na blogu i vlogu za wartościowe, możesz dołożyć od siebie skromną cegiełkę. W grupie siła! 🙂


Zobacz także:

Łódź i jej pozytywne oblicze
Budapeszt – nietypowe atrakcje
Zaniedbana Lizbona. Inspirująca i atrakcyjna.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Close