#2 Skalny monastyr, dziurawe drogi i prom transgraniczny [vlog]

Drugi odcinek naszych ukraińsko-mołdawskich przygód. Zaczynamy od zwiedzenia mitycznego, wkutego w skale monastyru Liadowa. Z góry był wspaniały widok na dniestrzańskie zakola (a byłby jeszcze lepszy, gdyby nie padało!). Granicę przekraczamy w Jampolu… promem, który pływa z jednej strony na drugą co dwie godziny. W tym filmie opowiem też co nieco ukraińskich drogach – czy rzeczywiście są takie dziurawe, jak się mówi? 

Czytaj dalej#2 Skalny monastyr, dziurawe drogi i prom transgraniczny [vlog]

#1 Pierwsze kroki na Ukrainie [vlog]

Pierwsze dni na Ukrainie to ambitny plan dojechania do Naddniestrza na przekór dziurawym drogom i zaplanowanym po drodze atrakcjom. Pośpiech wymusza umówione spotkanie z Romanem w Tyraspolu oraz planowane huczne obchody Dnia Zwycięstwa, które koniecznie chcemy zobaczyć. Już od początku sporo się dzieje – zaliczamy urwany tłumik i zakopanie w glinie. Bez traktora się nie obeszło.

Czytaj dalej#1 Pierwsze kroki na Ukrainie [vlog]

Ładą na wschód. Przygotowania do jazdy i nieoczekiwane przygody

W niedzielę wróciliśmy z Kasią z samochodowej objazdówki po Ukrainie, Mołdawii i Naddniestrzu. W sumie nie było nas w Polsce 16 dni, a Łada przejechała dzielnie ponad 4000 kilometrów. Zanim przejdę do opisu wspaniałych spotkań z ludźmi, obchodów Dnia Zwycięstwa w Naddniestrzu oraz relacji z wycieczki do Czarnobyla, skupmy się na przebiegu wyjazdu od strony technicznej. Będzie też co nieco o naszych przygotowaniach, bieżących wydatkach na paliwo i naprawach w trasie oraz przyszykowaniu samochodu przed wyjazdem. 

Czytaj dalejŁadą na wschód. Przygotowania do jazdy i nieoczekiwane przygody

O Ładzie, vlogowaniu i planach wyjazdowych [vlog]

Dzisiaj mam dla Was małe podsumowanie (to nic, że jest środek roku – kto powiedział, że momenty przełomowe następują tylko w grudniu?). Oficjalnie ruszamy z vlogiem pełną parą – przed nami objazdówka Ukrainy i Naddniestrza, chcemy przywieźć stamtąd jak najwięcej materiału. Jeżeli Łada dojedzie 😀 Coś się zaczyna, coś się kończy… i o tym będę dzisiaj mówił. Zapraszam!

Czytaj dalejO Ładzie, vlogowaniu i planach wyjazdowych [vlog]

W drodze Ładą do Donbasu, czyli kopcące fabryki, historyczne pomniki Lenina i… urwany tłumik. Jaką Ukrainę widać z drogi?

Łada to doskonały środek transportu na wschodzie. Każdy nią jeździ – nie rzuca się w oczy. Jak się zepsuje, pierwszy lepszy pan Vladimir naprawi ją w trzy sekundy. Kilka lat temu zdecydowaliśmy się wybrać ponownie na Ukrainę i sprawdzić, jak bardzo różni się wschód od zachodu kraju. Nasz cel – Donbas, czyli olbrzymie przemysłowe zagłębie, rozlane po obwodzie donieckim i ługańskim. Choć teraz to już podobno inne kraje… 

Czytaj dalejW drodze Ładą do Donbasu, czyli kopcące fabryki, historyczne pomniki Lenina i… urwany tłumik. Jaką Ukrainę widać z drogi?

Lwów na weekend. 8 nieoczywistych miejsc, które powinieneś zobaczyć

Lwów to najchętniej odwiedzane przez Polaków ukraińskie miasto. Nic dziwnego – znajduje się blisko granicy naszego kraju, do 1945 roku leżało na terenie Polski. Dawniej ważny ośrodek naukowy i kulturowy dla naszego kraju, dziś spełnia tą samą funkcję dla Ukraińców. Jedni przyjeżdżają tu z ciekawości, inni z sentymentu, poszukując śladów polskości. Bez względu na cel – warto! Dzisiejszy Lwów to historyczna mieszanka przenikających się kultur, smaczna, nie tylko ukraińska kuchnia a także żywy skansen Związku Radzieckiego, który uwydatnia się m.in. w zabytkowej motoryzacji, której pełno na brukowanych ulicach. 

Czytaj dalejLwów na weekend. 8 nieoczywistych miejsc, które powinieneś zobaczyć

Łada czy Zaporożec? Co nieco o podróżowaniu klasykiem po świecie

– Nie boisz się, że gdzieś Ci się rozkraczy? – z niedowierzaniem dopytuje stojący w kolejce do kontroli facet, patrząc na naszą trzydziestoletnią Ładę, zapakowaną po dach bagażami. Znajdujemy się na przejściu granicznym w Dorohusku, za chwilę wjedziemy na Ukrainę. Nie spiesząc się zbytnio, planujemy za tydzień być na jej drugim krańcu, w Ługańsku. Wracając zahaczymy jeszcze o Krym, może Odessę i Kijów. A dla Łady to nie jest pierwsza, ani ostatnia taka wycieczka. Jak wygląda podróżowanie wschodnim klasykiem po świecie?

Czytaj dalejŁada czy Zaporożec? Co nieco o podróżowaniu klasykiem po świecie

Ładą przez Polesie ukraińskie w jesiennych barwach

Polesie rozciąga się od wschodnich rubieży Polski, aż po szeroki Dniepr na północ od Kijowa. To olbrzymi teren, którego znaczną część pokrywają bagna, torfowiska i bezkresne połacie lasów. Z rzadka rozmieszczone wsie wyglądają tak, jakby czas się w nich zatrzymał wiele lat temu. Nadal spora część z nich jest trudno dostępna, a w okresie wiosennych roztopów nawet odcięta od świata przez wzrastający poziom wód gruntowych. Na tej wycieczce zagłębiamy się w Polesie ukraińskie.

Czytaj dalejŁadą przez Polesie ukraińskie w jesiennych barwach

Stara Łada w służbie taxi… czyli motoryzacyjny skansen na Ukrainie

Odwiedzając pierwszy raz Ukrainę, to nie bezkresne przestrzenie czy też złote kopuły cerkwi rzuciły mi się pierwsze w oczy. Przemierzając tamtejsze drogi, szerokie niczym lotniskowe pasy startowe, moją uwagę przykuła lokalna motoryzacja. Stary Zaporożec i UAZ, czarna Wołga, Łada we wszystkich możliwych wersjach od kombiaka po pickupa, a nawet polska Nyska. Wcale nie trzeba lecieć na daleką Kubę, aby ujrzeć motoryzacyjny skansen. Co prawda nie znajdziemy tam legendarnych, amerykańskich krążowników… jednak nikt nie powiedział, że będzie nudno 😉

Czytaj dalejStara Łada w służbie taxi… czyli motoryzacyjny skansen na Ukrainie

Białoruś – blisko, a tak daleko

Pobudka wczesnym porankiem, pakowanie samochodu i wyjazd to dla nas normalka, dopiero po opuszczeniu Warszawy zaczynamy rozważać, co spotka nas po drugiej stronie granicy. Standardowe rozterki przed przekroczeniem wschodniej granicy – jak długa będzie kolejka, ile czasu będą nas sprawdzać, czy przeszukają szczegółowo cały samochód i ile kontroli milicji czeka nas zanim dojedziemy do celu?

Czytaj dalejBiałoruś – blisko, a tak daleko

Close