Turysta z Europy ma worek pieniędzy

Nie wszystkie aspekty podróżowania są pozytywne i kolorowe. Czasem ludzkie cechy, które odczytujemy jako życzliwość, chęć pomocy i zainteresowanie, to zwykle wyrachowanie i pazerność. Przyjechałeś do rozwijającego się kraju, który według Internetu jest „nieodkrytym, dzikim rajem dla backpackerów i sakwiarzy”? Wiedz, że niejeden Niemiec, Holender i Szwajcar też chce zobaczyć ten raj. Zaś autochtona, który nadwrażliwym nosem wyczuł euraski, bardziej niż troska o samopoczucie interesuje Twój worek pieniędzy. Po co być miłym, czemu nie zagarnąć więcej? Przecież pewnie już tu nie wrócisz. 

Czytaj dalejTurysta z Europy ma worek pieniędzy

Łada czy Zaporożec? Co nieco o podróżowaniu klasykiem po świecie

– Nie boisz się, że gdzieś Ci się rozkraczy? – z niedowierzaniem dopytuje stojący w kolejce do kontroli facet, patrząc na naszą trzydziestoletnią Ładę, zapakowaną po dach bagażami. Znajdujemy się na przejściu granicznym w Dorohusku, za chwilę wjedziemy na Ukrainę. Nie spiesząc się zbytnio, planujemy za tydzień być na jej drugim krańcu, w Ługańsku. Wracając zahaczymy jeszcze o Krym, może Odessę i Kijów. A dla Łady to nie jest pierwsza, ani ostatnia taka wycieczka. Jak wygląda podróżowanie wschodnim klasykiem po świecie?

Czytaj dalejŁada czy Zaporożec? Co nieco o podróżowaniu klasykiem po świecie

Podróżowanie z sensem – naucz się otwartości na świat!

Zastanawiałeś się kiedyś, czy podróżowanie wpływa na Twoje życie, na to jaki jesteś? Jakie konsekwencje mają interakcje z miejscowymi, inna kultura i religia, klimat miejsca, w którym przebywasz? Czy doświadczenia podróżnicze są w stanie zmienić w Tobie coś na stałe?

Czytaj dalejPodróżowanie z sensem – naucz się otwartości na świat!

Podróż na własną rękę – jak zmniejszyć wydatki?

Jednym z głównych stereotypów dotyczących podróżowania jest przeświadczenie o wysokich kosztach każdego wyjazdu. Bo przecież w miejsce, które sobie upatrzymy trzeba jakoś dojechać lub dolecieć, zarezerwować noclegi. Będąc już w wymarzonym miejscu nie szczędzimy pieniędzy na drobne rzeczy – lody ze stoiska przy głównej atrakcji, kiełbaska z grilla i grzaniec na bożonarodzeniowym jarmarku, jakaś pamiątka identyfikująca nas właśnie z tym niepowtarzalnym ratuszem lub kościołem? Czemu nie! Jesteśmy w końcu na wakacjach, harowaliśmy miesiącami, aby móc teraz pozwolić sobie na tę przyjemność. Należy się przecież. Jak do tych wszystkich wydatków dołożymy bilety wstępu do opisywanych w przewodnikach atrakcji turystycznych, wydatki na komunikację… uzbiera się całkiem niezła sumka. Gdy będąc już w domu, wróciwszy do prozy życia, spojrzymy na stan konta i poniesione przez cały okres urlopu wydatki, złapiemy się za głowę. Jakim cudem tak dużo, przed wyjazdem zakładaliśmy, że zmieścimy się w sumie niższej o kilka stówek! A no właśnie… Planując kolejną podróż na własną rękę będziemy już ostrożniejsi, jednak już tak szybko sobie na nią nie pozwolimy. Bo przecież trzeba oszczędzić odpowiednio większą sumę pieniędzy – co się stanie, jeśli znowu zabraknie nam hamulców?

Czytaj dalejPodróż na własną rękę – jak zmniejszyć wydatki?

Close