Bezpieczeństwo na Ukrainie. Fakty i mity

Nie jedź tam! Okradną Cię, oszukają, zgubisz koło na dziurawych drogach, a policjanci będą wyłudzać łapówki. A w ogóle to przecież tam jest wojna! – założę się, że każdy wybierający się na Ukrainę słyszał przed podróżą podobne ostrzeżenia, skutecznie zniechęcające do odwiedzenia naszego wschodniego sąsiada. Z drugiej strony coraz więcej osób jeździ na wschód i znakomita większość wraca z bagażem wyłącznie pozytywnych doświadczeń. Czy prawda leży po środku? Jak się ma bezpieczeństwo na Ukrainie do tego, co słyszymy w mediach? Poniżej rozprawiam się ze stereotypami i obiektywnie uczulam, na jakie sytuacje uważać. 

Czytaj dalejBezpieczeństwo na Ukrainie. Fakty i mity

#2 Skalny monastyr, dziurawe drogi i prom transgraniczny [vlog]

Drugi odcinek naszych ukraińsko-mołdawskich przygód. Zaczynamy od zwiedzenia mitycznego, wkutego w skale monastyru Liadowa. Z góry był wspaniały widok na dniestrzańskie zakola (a byłby jeszcze lepszy, gdyby nie padało!). Granicę przekraczamy w Jampolu… promem, który pływa z jednej strony na drugą co dwie godziny. W tym filmie opowiem też co nieco ukraińskich drogach – czy rzeczywiście są takie dziurawe, jak się mówi? 

Czytaj dalej#2 Skalny monastyr, dziurawe drogi i prom transgraniczny [vlog]

Ładą przez Polesie ukraińskie w jesiennych barwach

Polesie rozciąga się od wschodnich rubieży Polski, aż po szeroki Dniepr na północ od Kijowa. To olbrzymi teren, którego znaczną część pokrywają bagna, torfowiska i bezkresne połacie lasów. Z rzadka rozmieszczone wsie wyglądają tak, jakby czas się w nich zatrzymał wiele lat temu. Nadal spora część z nich jest trudno dostępna, a w okresie wiosennych roztopów nawet odcięta od świata przez wzrastający poziom wód gruntowych. Na tej wycieczce zagłębiamy się w Polesie ukraińskie.

Czytaj dalejŁadą przez Polesie ukraińskie w jesiennych barwach

Ukraińskie drogi – czy naprawdę jest tak źle? Cała prawda.

Legendarne ukraińskie drogi już dawno wryły się w świadomość społeczną, jako synonim dziurawych jak ser szwajcarski resztek asfaltu, na których można zostawić zawieszenie tudzież wybić zęby. Choć większość jest szeroka, często nawierzchni nie starcza na swobodne minięcie się dwóch samochodów. Żwawo jeżdżący kierowcy w starych Ładach poruszają się pewnie, jakby umiejętność zgrabnego omijania dziur wyssali z mlekiem matki. Określenie jazdy wężykiem nabiera tutaj nowego znaczenia. Czy plotki o katastrofalnym stanie dróg za naszą wschodnią granicą są przesadzone?

Czytaj dalejUkraińskie drogi – czy naprawdę jest tak źle? Cała prawda.

Close